SEIKO Sportura FC Barcelona

Logowanie

  • Login:

  • Hasło:

Wyszukiwanie

Osób online:

Zalogowanych:
top
barca,barcelona

FC Barcelona

Barca

Barcelona

Barça

barca,barcelona
10.04.2005. Real Madryt - FC Barcelona 4:2 (3:1)
Gole:
1:0, Zidane, 6'
2:0, Ronaldo, 18'
2:1, Eto'o, 27'
3:1, Raul, 45+1'
4:1, Owen, 65'
4:2, Ronaldinho, 72'.

Real Madryt: Casillas; Salgado, Pavón, Helguera, Roberto Carlos; Gravesen, Beckham, Zidane (Celades, 89'), Raúl (Solari, 84'), Owen (Figo, 81') oraz Ronaldo.

FC Barcelona: Víctor Valdés; Belletti, Oleguer, Puyol, van Bronckhorst; Xavi, Márquez, Iniesta; Giuly (Maxi López, 67') , Eto'o (Damià, 76') oraz Ronaldinho.

Sędzia: Rafael Ramírez Domínguez

Już od początku meczu rozgrywanego na Santiago Bernabeu ataki rozpoczęła drużyna gospodarzy. Największą zmorą obrońców Barcelony były ataki skrzydłami i właśnie po jednym z nich, już w szóstej minucie meczu padł gol. Po dośrodkowaniu w pole karne, przy którym zawinił Gio van Bronckhorst, do piłki wyskoczył Zinedine Zidane i efektownym szczupakiem umieścił piłkę w siatce. Jednak strzelenie gola okupił mocnym uderzeniem twarzą w słupek bramki Valdesa. Po krótkich zabiegach medycznych wrócił na boisko, a Real objął prowadzenie.

Chociaż Barcelona próbowała odpowiedzieć na szybko straconą bramkę, z jej ataków nic nie wynikało. Również Real wyprowadzał groźne akcje, chcąc podwyższyć wynik spotkania. Królewskim ta sztuka udała się w 18 minucie meczu. W pobliżu pola karnego faulowany był jeden z Galacticos i sędzia podyktował rzut wolny dla Realu. Jego wykonawcą jak zwykle był David Beckham, który idealnie dośrodkował piłkę na głowę niepilnowanego Ronaldo, a ten bez problemu umieścił piłkę w bramce.

Strata drugiego gola obudziła zawodników Dumy Katalonii, którzy rozpoczęli napór na bramkę Casillasa. Świetne dogrania Ronaldinho stwarzały okazje Ludovicowi Giuly oraz Samuelowi Eto’o, jednak wspaniałymi interwencjami popisywał się goalkeeper Królewskich, który bronił w nawet najtrudniejszych sytuacjach.

Ataki przyniosły pożądany efekt w 27 minucie meczu. Piłkę w polu karnym rywala stracił Xavi, a przejął ją Kameruński napastnik Barcelony, który po świetnej akcji indywidualnej umieścił ją w siatce obok bezradnego Casillasa.

Barcelona przejęła inicjatywę. Zawodnicy przez dłuższy czas utrzymywali się przy piłce, jednak nie potrafili zdobyć drugiej bramki. Wymiana ciosów trwała do 45 minuty, do której sędzia doliczył dodatkowe dwie. Właśnie wtedy świetną akcję wyprowadził Roberto Carlos, omijając bezradnego Xaviego i zagrywając do niepilnowanego w polu karnym Raula. Zawodnik Realu oddał strzał, a piłka – mimo interwencji Valdesa – wtoczyła się do bramki.

Początek drugiej połowy nie przyniósł ożywienia w szeregach obu jedenastek. Real starał się kontrolować grę, a Barca próbowała zmniejszyć przewagę Królewskich i strzelić drugą bramkę. Jednak starania podopiecznych Rijkaarda okazały się bezowocne, a w 65 minucie Michael Owen dobił Barcę strzelając czwartą bramkę dla Galaktycznych w tym spotkaniu. Błąd przy stracie bramki popełnili nie tylko obrońcy, ale i młody bramkarz Azulgrany. Reakcja Rijkaarda była natychmiastowa. Za słabo grającego Giulyego na boisko wszedł Maxi Lopez, który miał ożywić poczynania Barcelony.

Siedem minut później padł następny gol. W pobliżu pola karnego faulowany był jeden z zawodników Azulgrany. Do piłki podszedł Ronaldinho, który w tym spotkaniu próbował już kilka razy strzelać z rzutu rożnego, jednak bez rezultatu. Jednak tym razem ta sztuka udała mu się i w 72 minucie ustalił wynik spotkania na 4:2. Przy pięknym, technicznym strzale Brazylijczyka, Casillas nawet nie drgnął.

Spotkanie zakończyło się porażką Barcelony, a mecz został okrzyknięty spotkaniem, w którym gole strzelały największe gwiazdy obu drużyn.

tapeta fcb24.com do pobrania!

10.04.2005. Real Madryt - FC Barcelona 4:2 (3:1)



10.04.2005. Real Madryt - FC Barcelona 4:2 (3:1)

Gole:
1:0, Zidane, 6'
2:0, Ronaldo, 18'
2:1, Eto'o, 27'
3:1, Raul, 45+1'
4:1, Owen, 65'
4:2, Ronaldinho, 72'.
top
koszulki piłkarskieSiła Marzeń Tajemnice Sukcesu FC Barcelona