
FC Barcelona
Barca
Barcelona
Barça



22.10.2006. Real Madryt - FC Barcelona 2:0 (1:0)
Gole:
1:0 – Raul 2’
2:0 – van Nistelrooy 51’
Real Madryt: Casillas - Sergio Ramos, Iván Helguera, Cannavaro, Roberto Carlos - Emerson, Diarra, Guti (Beckham 81’) - Raul, Robinho, Van Nistelrooy (Reyes 78’).
FC Barcelona: Valdés - Puyol, Thuram, Sylvinho, Zambrotta – Deco (Giuly 56’), Xavi, Iniesta - Messi, Gudjohnsen (Saviola 65’), Ronaldinho
Sędzia: Perez Burrull
Mecz rozpoczął się tragicznie dla podopiecznych Franka Rijkaarda. Już w drugiej minucie spotkania piłkę do siatki gości wpakował Raul Gonzalez wykorzystując dośrodkowanie Sergio Ramosa oraz bierną postawę defensorów Barcelony. Barca, która słynęła w tamtym sezonie z tego, że potrafiła zdobywać bramki w pierwszych minutach, a nawet sekundach spotkań rozpoczęła najgorzej, jak tylko mogła.
Szybko stracona bramka kompletnie zdezorientowała drużynę gości. Zaporą nie do przejścia był Roberto Carlos, a w pierwszych dziesięciu minutach Victora Valdes robił, co mógł, aby uchronić Katalończyków przed utratą drugiej bramki.
Zawodnicy Barcelony pierwszy strzał na bramkę Casillasa oddali dopiero w piętnastej minucie meczu. W 17 minucie wspaniała sytuację zmarnował Raul, który pomylił się minimalnie, a piłka po jego strzale uderzyła w poprzeczkę. Po raz kolejny nie popisała się obrona Barcelony, która pozostawiła strzelca pierwszej bramki kompletnie bez opieki.
W dwudziestej siódmej minucie spotkania powinno być 1:1. W doskonałej sytuacji znalazł się Eidur Gudjohnsen, jednak nie potrafił on umieścić piłki w siatce, mim, że znajdował się sześć metrów od bramki Casillasa. Już w dwie minuty później Barca wypracowała sobie kolejną doskonałą sytuację, jednak tym razem pomylił się Messi, który otrzymał świetne podanie od Iniesty.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla gospodarzy, a kibice Barcelony domagali się, by Mister ściągnął słabo grającego Gudjohnsena i wpuścił na plac gry Saviolę. Niestety, nie doczekali się. Na druga połowę podopieczni Rijkaarda weszli na boisko bez zmian, podobnie, jak drużyna gospodarzy.
Od początku drugiej części spotkania Barcelona naciskała. Katalończycy praktycznie nie opuszczali połowy Realu, atakując prawie całym zespołem. Sytuacja ta musiała się zemścić, ponieważ z akcji Azulgrany nic nie wynikało. W 51 minucie wspaniałą kontrę wyprowadzili gospodarze. Dokładną piłkę w pole karne zagrał Robinho, a formalności dopełnił Ruud van Nistelrooy, dostawiając nogę.
Po stracie bramki Barcelona kompletnie straciła kontrolę nad meczem. Obrona Realu Madryt spełniała swoje obowiązki bez zarzutu. Najjaśniejszym punktem Barcelony był Leo Messi. Młody Argentyńczyk robił, co mógł, aby zmniejszyć rozmiary porażki. Świetnie podawał, groźnie strzelał, jednak pozostawiony bez wsparcia przez kolegów z drużyny nie mógł w pojedynkę wygrać spotkania.
W samej końcówce spotkania Duma Katalonii odważyła się na kilka groźnych ataków. z rzutu wolnego bramkę próbował zdobyć Ronaldinho, jednak Casillas świetnie sparował piłkę na rzut rożny. Swoją szansę miał także Saviola, jednak i on nie zdołał jej wykorzystać.
Wynik spotkania nie uległ już zmianie. Barcelona zagrała słabo, bez pomysłu na akcje ofensywne. W drużynie Franka Rijkaarda wyraźnie brakuje jednego ogniwa, które spajało Barcę: Samuela Eto’o. Azulgrana bez Kameruńczyka nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Dodatkowo kolejny zły mecz rozegrała obrona, a linia pomocy była po raz kolejny źle dysponowana.
Gole:
1:0 – Raul 2’
2:0 – van Nistelrooy 51’
Real Madryt: Casillas - Sergio Ramos, Iván Helguera, Cannavaro, Roberto Carlos - Emerson, Diarra, Guti (Beckham 81’) - Raul, Robinho, Van Nistelrooy (Reyes 78’).
FC Barcelona: Valdés - Puyol, Thuram, Sylvinho, Zambrotta – Deco (Giuly 56’), Xavi, Iniesta - Messi, Gudjohnsen (Saviola 65’), Ronaldinho
Sędzia: Perez Burrull
Mecz rozpoczął się tragicznie dla podopiecznych Franka Rijkaarda. Już w drugiej minucie spotkania piłkę do siatki gości wpakował Raul Gonzalez wykorzystując dośrodkowanie Sergio Ramosa oraz bierną postawę defensorów Barcelony. Barca, która słynęła w tamtym sezonie z tego, że potrafiła zdobywać bramki w pierwszych minutach, a nawet sekundach spotkań rozpoczęła najgorzej, jak tylko mogła.
Szybko stracona bramka kompletnie zdezorientowała drużynę gości. Zaporą nie do przejścia był Roberto Carlos, a w pierwszych dziesięciu minutach Victora Valdes robił, co mógł, aby uchronić Katalończyków przed utratą drugiej bramki.
Zawodnicy Barcelony pierwszy strzał na bramkę Casillasa oddali dopiero w piętnastej minucie meczu. W 17 minucie wspaniała sytuację zmarnował Raul, który pomylił się minimalnie, a piłka po jego strzale uderzyła w poprzeczkę. Po raz kolejny nie popisała się obrona Barcelony, która pozostawiła strzelca pierwszej bramki kompletnie bez opieki.
W dwudziestej siódmej minucie spotkania powinno być 1:1. W doskonałej sytuacji znalazł się Eidur Gudjohnsen, jednak nie potrafił on umieścić piłki w siatce, mim, że znajdował się sześć metrów od bramki Casillasa. Już w dwie minuty później Barca wypracowała sobie kolejną doskonałą sytuację, jednak tym razem pomylił się Messi, który otrzymał świetne podanie od Iniesty.
Pierwsza połowa zakończyła się wynikiem 1:0 dla gospodarzy, a kibice Barcelony domagali się, by Mister ściągnął słabo grającego Gudjohnsena i wpuścił na plac gry Saviolę. Niestety, nie doczekali się. Na druga połowę podopieczni Rijkaarda weszli na boisko bez zmian, podobnie, jak drużyna gospodarzy.
Od początku drugiej części spotkania Barcelona naciskała. Katalończycy praktycznie nie opuszczali połowy Realu, atakując prawie całym zespołem. Sytuacja ta musiała się zemścić, ponieważ z akcji Azulgrany nic nie wynikało. W 51 minucie wspaniałą kontrę wyprowadzili gospodarze. Dokładną piłkę w pole karne zagrał Robinho, a formalności dopełnił Ruud van Nistelrooy, dostawiając nogę.
Po stracie bramki Barcelona kompletnie straciła kontrolę nad meczem. Obrona Realu Madryt spełniała swoje obowiązki bez zarzutu. Najjaśniejszym punktem Barcelony był Leo Messi. Młody Argentyńczyk robił, co mógł, aby zmniejszyć rozmiary porażki. Świetnie podawał, groźnie strzelał, jednak pozostawiony bez wsparcia przez kolegów z drużyny nie mógł w pojedynkę wygrać spotkania.
W samej końcówce spotkania Duma Katalonii odważyła się na kilka groźnych ataków. z rzutu wolnego bramkę próbował zdobyć Ronaldinho, jednak Casillas świetnie sparował piłkę na rzut rożny. Swoją szansę miał także Saviola, jednak i on nie zdołał jej wykorzystać.
Wynik spotkania nie uległ już zmianie. Barcelona zagrała słabo, bez pomysłu na akcje ofensywne. W drużynie Franka Rijkaarda wyraźnie brakuje jednego ogniwa, które spajało Barcę: Samuela Eto’o. Azulgrana bez Kameruńczyka nie potrafiła stworzyć sobie dogodnych sytuacji do zdobycia bramki. Dodatkowo kolejny zły mecz rozegrała obrona, a linia pomocy była po raz kolejny źle dysponowana.



Aktualności
17.05.2012-23:12
(!)Czas próby dla Montoyi
(!)Czas próby dla Montoyi
17.05.2012-22:35
(!)Cesc: "Wiem, że stać mnie na lepszą grę"
(!)Cesc: "Wiem, że stać mnie na lepszą grę"
17.05.2012-22:16
(!)Fàbregas popiera wybór Vilanovy na trenera ‘Blaugrany’
(!)Fàbregas popiera wybór Vilanovy na trenera ‘Blaugrany’
17.05.2012-20:07
(!)Kolejna szkółka Barcelony powstanie w Indiach
(!)Kolejna szkółka Barcelony powstanie w Indiach
17.05.2012-19:41
(!)Adriano: "Pragnę zostać w Barcelonie"
(!)Adriano: "Pragnę zostać w Barcelonie"
17.05.2012-17:34
(!)Atlético Madryt zainteresowane Keitą
(!)Atlético Madryt zainteresowane Keitą
17.05.2012-16:27
(!)Unai Emery pogodzony z odejściem Jordiego Alby
(!)Unai Emery pogodzony z odejściem Jordiego Alby
17.05.2012-16:08
(!)Barcelona jednak rezygnuje z Van Persiego?
(!)Barcelona jednak rezygnuje z Van Persiego?
17.05.2012-15:51
(!)Wspólna kolacja zespołu w jednym z hoteli
(!)Wspólna kolacja zespołu w jednym z hoteli
17.05.2012-15:12
(!)Barcelona zainteresowana Hummelsem
(!)Barcelona zainteresowana Hummelsem
17.05.2012-13:31
(!)Eto'o zainteresowany powrotem na Camp Nou?!
(!)Eto'o zainteresowany powrotem na Camp Nou?!
17.05.2012-13:19
(!)Ojciec Alaby spotkał się z władzami Bayernu
(!)Ojciec Alaby spotkał się z władzami Bayernu
17.05.2012-13:03
(!)Seluk: "Powrót Touré na Camp Nou jest możliwy"
(!)Seluk: "Powrót Touré na Camp Nou jest możliwy"
17.05.2012-12:46
(!)Wenger chciałby zatrzymać RvP chociaż na rok
(!)Wenger chciałby zatrzymać RvP chociaż na rok
17.05.2012-12:07
(!)Dojdzie do wymiany piłkarzy między Barçą, a Madrytem?
(!)Dojdzie do wymiany piłkarzy między Barçą, a Madrytem?
17.05.2012-11:51
(!)6 do 8 tygodni przerwy Daniego Alvesa
(!)6 do 8 tygodni przerwy Daniego Alvesa


22.10.2006. Real Madryt - FC Barcelona 2:0 (1:0)
22.10.2006. Real Madryt - FC Barcelona 2:0 (1:0)
Gole:
1:0 – Raul 2’
2:0 – van Nistelrooy 51’


































