
FC Barcelona
Barca
Barcelona
Barça




29.11.2009, FC Barcelona - Real Madryt 1:0 (0:0)
1:0 Ibrahimovic 56'
Barca: Valdes, Alves, Puyol, Pique, Abidal, Busquets, Xavi, Keita (66' Toure), Messi, Iniesta, Henry (52' Ibrahimovic). Trener: Guardiola
Real: Casillas, Ramos, Pepe, Albiol, Arbeloa (74' Raul), Xabi Alonso, L. Diarra, Marcelo, Kaka, Ronaldo (66' Benzema), Higuain. Trener: Pellegrini
Żółte kartki: Busquets x2 - Diarra x2, Arbeloa, Albiol, Pepe, Marcelo.
Czerwone kartki: Busquets - Diarra (obaj za dwie żółte kartki)
Sędzia: Alberto Undiano Mallenco (Nawarra)
Pep Guardiola wystawił do gry skład niewiele różniący się od ustawienia z wtorkowej potyczki z Interem Mediolan. Jedyną korektą było zastąpienie Pedro wracającym po kontuzji Messim. Guardiola nie odważył się na wystawienie od pierwszych minut Ibrahimovicia, który podobnie jak Argentyńczyk zakończył dopiero co rekonwalescencję a także Yaya Toure, wykurowanego z objawów grypy.
Po stronie gości po raz pierwszy od dwóch miesięcy w składzie pojawił się Ronaldo, natomiast zabrakło Benzemy. Real zaczął w ustawieniu 4-5-1 z wysuniętym Higuaínem.
Real zaczął odważnie co chwila angażując się w akcje ofensywne. Pressing i agresywna gra Królewskich zmuszała Barcelonę do popełniania błędów i straty piłek. Pierwszą, niesamowicie dogodną akcję do strzelenia bramki w 20. minucie zmarnował Ronaldo. Nadciągający z lewej strony Kaka w dziecinny sposób oszukał Pique i na 12. metrze doskonale wyłożył piłkę Portugalczykowi, jednak ten strzelając trafił prosto w Valdesa. W tym czasie Barcelona nie radziła sobie z uporządkowaniem gry, a jej akcje były wolne i zbyt schematyczne. Choć po pierwszej połowie procent posiadania piłki wynosił 65-35, na korzyść Barcy, to na boisku nie było tego widać. Ustawiony na szpicy Henry nie czuł się dobrze na swojej pozycji i co chwila schodził na lewe skrzydło. Messi natomiast wikłał się w swoje dryblingi, które nie przynosiły jednak pożytku dla Barcy.
Po pierwszej połowie to Real wyglądał na lepiej poukładany i mógł prowadzić po akcji Kaki z Ronaldo.
Drugie 45 minut oba zespoły zaczęły w identycznym ustawieniu, co przed przerwą. Pep widząc jednak, że sytuacja nie poprawia się dokonał w 50. minucie zmiany.
Niewidoczny Henry został zastąpiony przez Ibrahimovicia. Na efekty nie musieliśmy długo czekać, bo już w 57. minucie Barca przeprowadziła akcję meczu.Nadbiegający z prawej flanki Daniel Alves popisał się chirurgicznie precyzyjną wrzutką na 5 metr, wprost pod nogi Szweda. Ibra nie mógł zrobić nic innego jak tylko wpakować lewą nogą piłkę do bramki bezradnego Casillasa. 1-0! Po tym fakcie w Barcelonę wstąpił zupełnie inny duch. Zaczęły się dokładne podania z klepki i Real nie potrafił zrobić w takiej sytuacji nic. Real nie zrobił nic, więc Sergio Busquets postanowił wziąć sprawy w swoje ręce. Dosłownie. W 62.minucie w dość głupi sposób nasz pivot dotknął piłkę ręką, za co zarobił żółtą kartkę. A że był to już drugi taki kartonik na jego koncie, musiał zejść z boiska. Zaraz po tym fakcie na boisku pojawił się Yaya Toure, zmieniając Keitę, a także Benzema, zastępując Ronaldo.
Pomimo straty jednego zawodnika, Barca dzielnie radziła sobie z ubytkiem, utrzymując szybki rytm gry, nieustannie wymieniając podania i zmuszając rywala dobiegania. W 76. minucie kapitalnej akcji nie wykorzystał Abidal, otrzymując wspaniałe podanie od Xaviego. Chwilę później niezłą sytuację zmarnował Benzema, a tuż przed 90. minutą Messi w tylko wiadomy dla siebie sposób nie wykorzystał pewnej sytuacji na bramkę. Już w doliczonym czasie gry Diarra zaliczył swoją drugą żółtą kartkę i został zmuszony opuścić boisko. Chwilę po tym Barcelona mogła się cieszyć ze skromnego, ale jakże cennego zwycięstwa.
Na ogromne pochwały zasłużył sobie Puyol, który był tego wieczora ostoją obrony Barcy. Po raz kolejny kapitan pokazał, że można na niego liczyć w najważniejszych meczach sezonu. Iniesta brylował w środku pola i mimo licznej czasami obstawy obrońców gości, dzielnie sobie radził. No i Ibra. Jako joker pokazał, że skuteczność to jego drugie imię. Ze strony Realu na uwagę zasłużył Ronaldo, który kilka razy skutecznie zamieszał obrońcom Barcy w głowach, a także w ogólnym rozrachunku cały blok defensywny, który skutecznie zapobiegał natarciom Katalończyków.


Aktualności
17.05.2012-23:12
(!)Czas próby dla Montoyi
(!)Czas próby dla Montoyi
17.05.2012-22:35
(!)Cesc: "Wiem, że stać mnie na lepszą grę"
(!)Cesc: "Wiem, że stać mnie na lepszą grę"
17.05.2012-22:16
(!)Fàbregas popiera wybór Vilanovy na trenera ‘Blaugrany’
(!)Fàbregas popiera wybór Vilanovy na trenera ‘Blaugrany’
17.05.2012-20:07
(!)Kolejna szkółka Barcelony powstanie w Indiach
(!)Kolejna szkółka Barcelony powstanie w Indiach
17.05.2012-19:41
(!)Adriano: "Pragnę zostać w Barcelonie"
(!)Adriano: "Pragnę zostać w Barcelonie"
17.05.2012-17:34
(!)Atlético Madryt zainteresowane Keitą
(!)Atlético Madryt zainteresowane Keitą
17.05.2012-16:27
(!)Unai Emery pogodzony z odejściem Jordiego Alby
(!)Unai Emery pogodzony z odejściem Jordiego Alby
17.05.2012-16:08
(!)Barcelona jednak rezygnuje z Van Persiego?
(!)Barcelona jednak rezygnuje z Van Persiego?
17.05.2012-15:51
(!)Wspólna kolacja zespołu w jednym z hoteli
(!)Wspólna kolacja zespołu w jednym z hoteli
17.05.2012-15:12
(!)Barcelona zainteresowana Hummelsem
(!)Barcelona zainteresowana Hummelsem
17.05.2012-13:31
(!)Eto'o zainteresowany powrotem na Camp Nou?!
(!)Eto'o zainteresowany powrotem na Camp Nou?!
17.05.2012-13:19
(!)Ojciec Alaby spotkał się z władzami Bayernu
(!)Ojciec Alaby spotkał się z władzami Bayernu
17.05.2012-13:03
(!)Seluk: "Powrót Touré na Camp Nou jest możliwy"
(!)Seluk: "Powrót Touré na Camp Nou jest możliwy"
17.05.2012-12:46
(!)Wenger chciałby zatrzymać RvP chociaż na rok
(!)Wenger chciałby zatrzymać RvP chociaż na rok
17.05.2012-12:07
(!)Dojdzie do wymiany piłkarzy między Barçą, a Madrytem?
(!)Dojdzie do wymiany piłkarzy między Barçą, a Madrytem?
17.05.2012-11:51
(!)6 do 8 tygodni przerwy Daniego Alvesa
(!)6 do 8 tygodni przerwy Daniego Alvesa


29.11.2009r. FC Barcelona - Real Madryt 1:0 (0:0)
29.11.2009 FC Barcelona - Real Madryt 1:0 (0:0)
Gol:
1:0 Ibrahimović 56'
Gol:
1:0 Ibrahimović 56'


































