


FCB24.com
» Legenda

Cesar Rodriguez Alvarez
Urodzony: 29.06.1920
Piłkarz momentami niedoceniony, a z ogromnym talentem.
Rok 1939 był nie tylko rokiem rozpoczęcia straszliwej II Wojny Światowej. To właśnie w tym roku, Cesar przechodzi z małego klubiku Leon, do wielkiej FC Barcelona, by tam podwyższać swe umiejętności. W chwili przekroczenia budynków klubowych, młody Hiszpan z pewnością nie zdawał sobie sprawy, że to właśnie tutaj spędzi najlepsze chwile życia. A warto wspomnieć, że urodził się w 29 czerwca 1920 roku, czyli w chwili dołączenia do Blaugrany, miał zaledwie 19 lat.
Jego debiut w pierwszej drużynie nieco się opóźnił, za sprawą obowiązków wobec armii. Mimo, że oficjalnie był graczem Barcelony, grał na wypożyczeniu w Granada CF. I tak w 1941 roku Alvarez pomógł małemu zespołowi w awansie do Primera Division, rok później oficjalnie zadebiutował w najwyższych hiszpańskich rozgrywkach ligowych. Już w trakcie pierwszego sezonu, młodzian pokazał się z bardzo dobrej strony. W jednym meczu udało mu się aż sześciokrotnie pokonać bramkarza rywali ! Ostatecznie zakończył ligowe zmagania na drugim miejscu w tabeli strzelców. Jego czas w FC Barcelona powoli nadchodził...
Po powrocie w 1942 roku, Cesar musiał czekać aż 3 lata, by tryumfować z Blaugraną w lidze. Dopiero rok 1945 dał jemu i drużynie upragnione mistrzostwo. Rok później, doprowadził katalońską jedenastkę do finału Copa del Generalisimo (obecnie Copa del Rey), w którym strzelił dwie bramki Realowi Sociedad, dając swojemu zespołowi ostateczne zwycięstwo. Kolejny sezon był przełomowy. Właśnie wtedy, wraz z Basorą, Kubalą, Manchonem i Moreno, stworzył zabójczą linię ataku, która zapewniła FC Barcelona aż pięć tytułów, w ciągu zaledwie jednego sezonu 1951/1952 ! Mimo tak doborowego towarzystwa, Cesar nadal świecił własnym blaskiem, strzelając bramkę w doliczonym czasie finału Copa del Generalisimo z Valencią, który ostatecznie zakończył się wynikiem 4:2 dla Katalończyków. Udało mu się także trafić jedynego gola w finale z OGG Nice, w Copa Latina.
Niestety, wszystko co piękne, szybko się kończy. Alvarez musiał odejść z Dumy Katalonii, gdyż nikt nie mógł mu tam zapewnić miejsca w podstawowym składzie. Po dwóch drobnych epizodach w mało znaczących klubikach, przeszedł do Elche. I tam również osiągał sukcesy. Najpierw jako gracz, a później jako grający trener, poprowadził swój zespół z czwartej ligi aż do samej Primera Division ! Spędził tam jeszcze sezon, prowadząc już jako normalny trener, lecz nie zawojował La Ligi.
W ciągu ponad 7 lat, Cesarowi udało się zaliczyć niezbyt imponującą ilość występów w reprezentacji Hiszpanii. Między 1945 a 1952 rokiem, 12 razy przyodział koszulkę reprezentacyjną. Należy jednak pamiętać, że w tamtych czasach reprezentacje europejskie nie rozgrywały aż tak wielu spotkań, jak dzisiaj. Piłkarz ten może się za to pochwalić powołaniem na mistrzostwa świata w 1950 roku, odbywające się w Brazylii.
Po pierwszych doświadczeniach w roli trenera, Alvarez przejął zespół Realu Zaragoza. I znowu osiągnął wspaniałe rezultaty, jak na możliwości klubu. W dwóch kolejnych sezonach był odpowiednio czwarty i piąty. Udało mu się także dojść do finału Copa del Generalisimo, gdzie został pokonany przez swoją ukochaną Barcelonę. Niezłe wyniki i styl, w jakim grała Saragossa, zwróciły uwagę działaczy Katalończyków na Cesara. W krótkim czasie powierzono mu drużynę, w której odniósł wiele sukcesów. Lecz tym razem nie poszło mu tak dobrze i po 85 spotkaniach dano mu do zrozumienia, że powinien odejść.
Zdobył pięć tytułów mistrza Hiszpanii, raz udało mu się zgarnąć nagrodę Pichichi (1949 rok, 28 bramek), dwukrotnie wygrał Copa del Generalisimo, tryumfował w wielu mniej prestiżowych turniejach. Z pewnością można o nim powiedzieć, że był człowiekiem sukcesu....właśnie...był, gdyż zmarł w 1995 roku, otoczony przez najbliższych i czczony przez wiernych fanów.
![]() |
Urodzony: 29.06.1920
Piłkarz momentami niedoceniony, a z ogromnym talentem.
Cesar Rodriguez Alvarez, popularnie zwany Cesarem, jest kolejnym bohaterem z zamierzchłych czasów, gdy FC Barcelona dopiero budowała swoją legendę. Jest to piłkarz niezwykle zasłużony, wszakże w trakcie swoich występów w trykocie Blaugrany zaliczył 433 występy, w których ustrzelił 294 bramki, co daje mu trzecie miejsce w tabeli najlepszych strzelców Dumy Katalonii.
Jego debiut w pierwszej drużynie nieco się opóźnił, za sprawą obowiązków wobec armii. Mimo, że oficjalnie był graczem Barcelony, grał na wypożyczeniu w Granada CF. I tak w 1941 roku Alvarez pomógł małemu zespołowi w awansie do Primera Division, rok później oficjalnie zadebiutował w najwyższych hiszpańskich rozgrywkach ligowych. Już w trakcie pierwszego sezonu, młodzian pokazał się z bardzo dobrej strony. W jednym meczu udało mu się aż sześciokrotnie pokonać bramkarza rywali ! Ostatecznie zakończył ligowe zmagania na drugim miejscu w tabeli strzelców. Jego czas w FC Barcelona powoli nadchodził...
Po powrocie w 1942 roku, Cesar musiał czekać aż 3 lata, by tryumfować z Blaugraną w lidze. Dopiero rok 1945 dał jemu i drużynie upragnione mistrzostwo. Rok później, doprowadził katalońską jedenastkę do finału Copa del Generalisimo (obecnie Copa del Rey), w którym strzelił dwie bramki Realowi Sociedad, dając swojemu zespołowi ostateczne zwycięstwo. Kolejny sezon był przełomowy. Właśnie wtedy, wraz z Basorą, Kubalą, Manchonem i Moreno, stworzył zabójczą linię ataku, która zapewniła FC Barcelona aż pięć tytułów, w ciągu zaledwie jednego sezonu 1951/1952 ! Mimo tak doborowego towarzystwa, Cesar nadal świecił własnym blaskiem, strzelając bramkę w doliczonym czasie finału Copa del Generalisimo z Valencią, który ostatecznie zakończył się wynikiem 4:2 dla Katalończyków. Udało mu się także trafić jedynego gola w finale z OGG Nice, w Copa Latina.
Niestety, wszystko co piękne, szybko się kończy. Alvarez musiał odejść z Dumy Katalonii, gdyż nikt nie mógł mu tam zapewnić miejsca w podstawowym składzie. Po dwóch drobnych epizodach w mało znaczących klubikach, przeszedł do Elche. I tam również osiągał sukcesy. Najpierw jako gracz, a później jako grający trener, poprowadził swój zespół z czwartej ligi aż do samej Primera Division ! Spędził tam jeszcze sezon, prowadząc już jako normalny trener, lecz nie zawojował La Ligi.
W ciągu ponad 7 lat, Cesarowi udało się zaliczyć niezbyt imponującą ilość występów w reprezentacji Hiszpanii. Między 1945 a 1952 rokiem, 12 razy przyodział koszulkę reprezentacyjną. Należy jednak pamiętać, że w tamtych czasach reprezentacje europejskie nie rozgrywały aż tak wielu spotkań, jak dzisiaj. Piłkarz ten może się za to pochwalić powołaniem na mistrzostwa świata w 1950 roku, odbywające się w Brazylii.
Po pierwszych doświadczeniach w roli trenera, Alvarez przejął zespół Realu Zaragoza. I znowu osiągnął wspaniałe rezultaty, jak na możliwości klubu. W dwóch kolejnych sezonach był odpowiednio czwarty i piąty. Udało mu się także dojść do finału Copa del Generalisimo, gdzie został pokonany przez swoją ukochaną Barcelonę. Niezłe wyniki i styl, w jakim grała Saragossa, zwróciły uwagę działaczy Katalończyków na Cesara. W krótkim czasie powierzono mu drużynę, w której odniósł wiele sukcesów. Lecz tym razem nie poszło mu tak dobrze i po 85 spotkaniach dano mu do zrozumienia, że powinien odejść.
Zdobył pięć tytułów mistrza Hiszpanii, raz udało mu się zgarnąć nagrodę Pichichi (1949 rok, 28 bramek), dwukrotnie wygrał Copa del Generalisimo, tryumfował w wielu mniej prestiżowych turniejach. Z pewnością można o nim powiedzieć, że był człowiekiem sukcesu....właśnie...był, gdyż zmarł w 1995 roku, otoczony przez najbliższych i czczony przez wiernych fanów.


Kartoteka


Dodaj komentarz




































