


FCB24.com
» Legenda

Txiki Begiristain
Urodzony: 12.08.1964
Wspaniały piłkarz, a obecnie sekretarz generalny FC Barcelona.
![]() |
Urodzony: 12.08.1964
Wspaniały piłkarz, a obecnie sekretarz generalny FC Barcelona.
Niewielu polskich Cules wie, że Txiki Begiristain oprócz swojej obecnej funkcji dyrektora sportowego, w przeszłości również był utalentowanym graczem pierwszej jedenastki Dumy Katalonii. Przyjrzyjmy się nieco bliżej jego zawodniczej sylwetce...
Jego bogata kariera rozpoczęła się w wieku 16 lat, gdy przybył na swój pierwszy trening drużyny młodzieżowej Realu Sociedad San Sebastian. Po trzech latach terminowania na zapleczu pierwszego zespołu, w sezonie 1982/83 zadebiutował w La Lidze. Młodzieńca wypatrzył Alberto Ormaetxea, i dał mu możliwość zaprezentowania się szerszej publice. W swoim premierowym sezonie udało mu się zdobyć wraz z kolegami Superpuchar Hiszpanii, choć jego wkład w sukces, był bardzo niewielki.
Na stadionie Anoeta spędził aż sześć lat, w czasie których zdobył 23 bramki w 187 spotkaniach. Txiki tworzył wraz z Luisem Arconadą, Jose Marim Bakero, Jesusem Marim Zamorą i Luizem Lopezem Rekarte wspaniałą generację piłkarzy rodem z kraju Cervantesa. Tą perspektywiczną drużyną dowodził John Toshack. Najważniejszym wydarzeniem podczas przygody z Realem, Txiki zaliczył w 1987 roku, podczas finału Copa del Rey, gdy Baskowie grali naprzeciwko Atletico Madryt. Finał dał wynik 2:2 i potrzebne były karne, Txiki pewnie wykonał swoją jedenastkę i jego team mógł cieszyć się ze zdobycia Pucharu Króla.
W następnym sezonie Sociedad grało z FC Barcelona w La Lidze i Copa del Rey. Txiki i paru kolegów na tyle dobrze zaprezentowało się w tych pojedynkach, że zarząd Blaugrany zdecydował się zakupić tych piłkarzy.
Do Barcy Begiristain przybył wraz z Bakero i Lopezem Rekarte, był to rok 1988, czyli również data przybycia na trenerską ławkę Johana Cruyffa. Transfery te szybko przyniosły efekt. Holender stworzył "Dream Team", w którym brylowali gracze sprowadzeni z Realu Sociedad.
Anegdota mówi, że Boski Johan Cruyff nie umiał zapanować nad swoimi nowymi nabytkami, którzy często kwestionowali jego decyzje. Na szczęście w sztabie szkoleniowym był wtedy Javier Clemente, który jest futbolowym bohaterem Baskonii, co pozwoliło na częste unikanie sytuacji konfliktowych.
W nowym zespole szczególnie szybko zaaklimatyzowali się właśnie Txiki i Bakero. Byli częściami wspaniałej układanki, którą zbudował ówczesny coach. Szybkość tej aklimatyzacji pokazuje wspaniały debiut Baska, który w swoim debiucie w nowym trykocie, trafił do bramki rywala - Espanyolu Barcelona.
Jego nominalną pozycją była lewa flanka, na której świetnie się wypromował w swoim ostatnim klubie. Johan zrobił z niego bardzo wszechstronnego piłkarza, który z powodzeniem mógł grać w ataku, jak i na pozycji pivota. Taktyka "Dream Teamu" miała bardzo dużo wspólnego z grą reprezentacji Holandii. Do przybycia Romario, Blaugrana nie miała jednego, wysuniętego, stałego napastnika. Zawodnicy często wymieniali się pozycjami, starając się zdezorientować obronę rywali. Txiki świetnie nadawał się do takiej taktyki. Był niezwykle dynamiczny, nie miał najmniejszego problemu z rozegraniem szybkiej piłki, co nie raz zapewniało bramkę, po kontrze.
Po latach Cruyff przyznał, że mimo posiadania takich tuzów futbolu w składzie, jak Guardiola, Romario, Laudrup czy Stoiczkow, najbardziej cenił Begiristaina gdyż najwięcej z wyżej wymienionych myślał na boisku.
Jego ekstrawagancki charakter, który czynił go bardzo sympatycznym obiektem uwielbienia fanów, spowodował, że został pierwszym niekatalońskim piłkarzem, który nauczył się tego języka i używa go dotychczas, jako swojego naturalnego. Wystarczy zresztą spojrzeć na pozycję bohatera tegoż artykułu, by wiedzieć czemu tak ukochał sobie słoneczną Katalonię.
Przez siedem sezonów występów dla Dumy Katalonii, udało mu się skolekcjonować imponującą ilość trofeów. W ciągu lat 1991-94 udało mu się wygrać czterokrotnie mistrzostwo Hiszpanii, oraz puchar Champions League. W 1994 roku miał raz jeszcze okazję zdobyć medal za zwyciężenie w finale Ligi Mistrzów, lecz marzenia Katalończyków zostały brutalnie zastopowane w Atenach, gdzie przegrali 0:4. A było to trzy dni po fecie, z okazji zdobycia czwartego z rzędu tytułu Mistrza Hiszpanii.
Po tej dotkliwej porażce, zarząd FC Barcelona postanowił zrobić porządek wśród sztabu. Zmiany te dały się Txikiemu we znaki rok, po ich wprowadzeniu, gdy został w 1995 roku wystawiony na listę transferową. Pożegnanie odbyło się w bardzo kulturalnej atmosferze. Już dwa lata przed tym rozstaniem, zawodnik wiedział, że jego dni są policzone, gdyż z rzadka grywał w podstawowej jedenastce.
Txiki Begiristain mając swoją kartą zawodniczą w kieszeni, mógł negocjować z wieloma klubami. Chciały go Athletico Bilbao, lecz ostatecznie zatrudniło Deportivo La Coruna, które właśnie zaczynało liczyć się w lidze hiszpańskiej. Poza tym w swoim nowym klubie spotkał Johna Toshacka, który prowadził go wiele lat wcześniej w Realu Sociedad.
W La Corunie grał przez dwa sezony. Podczas pierwszego roku występów w El Depor był pierwszoplanową postacią, zaliczył 33 występy i dwukrotnie trafiał do bramki rywali. Mimo jego dobrej gry, faworyt do mistrzostwa Hiszpanii zajął dopiero dziewiątą lokatę, pozbawiając się gry w europejskich pucharach.
W drugim sezonie Deportivo poradziło sobie lepiej, zajmując ostatecznie trzecią pozycję, lecz Txiki zagrał tylko w 10 spotkaniach.
Ostatni swój występ na El Riazor zaliczył podczas 38 kolejki La Ligi, przeciwnikiem była Extremadura. Depor wygrało 1:0, a strzelcem gola był nie kto inny, tylko Bask.
Europejska piłka powoli stawała się dla niego zbyt wymagająca, więc jak wielu piłkarzy w jego wieku, pojechał zarabiać do Japonii. W Urawa Red Diamonds nie odegrał jakiejś wiekopomnej roli, był tam raczej atrakcją turystyczną, dla miejscowych kibiców.
Później powrócił do Hiszpanii, by komentować mecze, lecz zbyt bardzo ciągnęło wilka do lasu, by nadal trzymać się z dala od futbolu. Poparł kandydaturę Joana Laporty i zajął stanowisko dyrektora sportowego, co na dobre wyszło kondycji finansowej Katalończyków, jak i transferom, przez nich dokonywanym.
Sezony: 1988-95
Spotkania: 419
Gole: 121
Tytuły:
1 Puchar Europy (1991/92)
1 Puchar Zdobywców Pucharów (1988/89)
1 Superpuchar Europu (1992)
4 Mistrzostwa Hiszpanii (1990/91, 1991/92, 1992/93 i 1993/94)
1 Puchar Hiszpanii (1989/90)
3 Superpuchary Hiszpanii (1991, 1992 i 1994)
2 Puchary Katalonii (1990/91 i 1992/93)
Jego bogata kariera rozpoczęła się w wieku 16 lat, gdy przybył na swój pierwszy trening drużyny młodzieżowej Realu Sociedad San Sebastian. Po trzech latach terminowania na zapleczu pierwszego zespołu, w sezonie 1982/83 zadebiutował w La Lidze. Młodzieńca wypatrzył Alberto Ormaetxea, i dał mu możliwość zaprezentowania się szerszej publice. W swoim premierowym sezonie udało mu się zdobyć wraz z kolegami Superpuchar Hiszpanii, choć jego wkład w sukces, był bardzo niewielki.
Na stadionie Anoeta spędził aż sześć lat, w czasie których zdobył 23 bramki w 187 spotkaniach. Txiki tworzył wraz z Luisem Arconadą, Jose Marim Bakero, Jesusem Marim Zamorą i Luizem Lopezem Rekarte wspaniałą generację piłkarzy rodem z kraju Cervantesa. Tą perspektywiczną drużyną dowodził John Toshack. Najważniejszym wydarzeniem podczas przygody z Realem, Txiki zaliczył w 1987 roku, podczas finału Copa del Rey, gdy Baskowie grali naprzeciwko Atletico Madryt. Finał dał wynik 2:2 i potrzebne były karne, Txiki pewnie wykonał swoją jedenastkę i jego team mógł cieszyć się ze zdobycia Pucharu Króla.
W następnym sezonie Sociedad grało z FC Barcelona w La Lidze i Copa del Rey. Txiki i paru kolegów na tyle dobrze zaprezentowało się w tych pojedynkach, że zarząd Blaugrany zdecydował się zakupić tych piłkarzy.
Do Barcy Begiristain przybył wraz z Bakero i Lopezem Rekarte, był to rok 1988, czyli również data przybycia na trenerską ławkę Johana Cruyffa. Transfery te szybko przyniosły efekt. Holender stworzył "Dream Team", w którym brylowali gracze sprowadzeni z Realu Sociedad.
Anegdota mówi, że Boski Johan Cruyff nie umiał zapanować nad swoimi nowymi nabytkami, którzy często kwestionowali jego decyzje. Na szczęście w sztabie szkoleniowym był wtedy Javier Clemente, który jest futbolowym bohaterem Baskonii, co pozwoliło na częste unikanie sytuacji konfliktowych.
W nowym zespole szczególnie szybko zaaklimatyzowali się właśnie Txiki i Bakero. Byli częściami wspaniałej układanki, którą zbudował ówczesny coach. Szybkość tej aklimatyzacji pokazuje wspaniały debiut Baska, który w swoim debiucie w nowym trykocie, trafił do bramki rywala - Espanyolu Barcelona.
Jego nominalną pozycją była lewa flanka, na której świetnie się wypromował w swoim ostatnim klubie. Johan zrobił z niego bardzo wszechstronnego piłkarza, który z powodzeniem mógł grać w ataku, jak i na pozycji pivota. Taktyka "Dream Teamu" miała bardzo dużo wspólnego z grą reprezentacji Holandii. Do przybycia Romario, Blaugrana nie miała jednego, wysuniętego, stałego napastnika. Zawodnicy często wymieniali się pozycjami, starając się zdezorientować obronę rywali. Txiki świetnie nadawał się do takiej taktyki. Był niezwykle dynamiczny, nie miał najmniejszego problemu z rozegraniem szybkiej piłki, co nie raz zapewniało bramkę, po kontrze.
Po latach Cruyff przyznał, że mimo posiadania takich tuzów futbolu w składzie, jak Guardiola, Romario, Laudrup czy Stoiczkow, najbardziej cenił Begiristaina gdyż najwięcej z wyżej wymienionych myślał na boisku.
Jego ekstrawagancki charakter, który czynił go bardzo sympatycznym obiektem uwielbienia fanów, spowodował, że został pierwszym niekatalońskim piłkarzem, który nauczył się tego języka i używa go dotychczas, jako swojego naturalnego. Wystarczy zresztą spojrzeć na pozycję bohatera tegoż artykułu, by wiedzieć czemu tak ukochał sobie słoneczną Katalonię.
Przez siedem sezonów występów dla Dumy Katalonii, udało mu się skolekcjonować imponującą ilość trofeów. W ciągu lat 1991-94 udało mu się wygrać czterokrotnie mistrzostwo Hiszpanii, oraz puchar Champions League. W 1994 roku miał raz jeszcze okazję zdobyć medal za zwyciężenie w finale Ligi Mistrzów, lecz marzenia Katalończyków zostały brutalnie zastopowane w Atenach, gdzie przegrali 0:4. A było to trzy dni po fecie, z okazji zdobycia czwartego z rzędu tytułu Mistrza Hiszpanii.
Po tej dotkliwej porażce, zarząd FC Barcelona postanowił zrobić porządek wśród sztabu. Zmiany te dały się Txikiemu we znaki rok, po ich wprowadzeniu, gdy został w 1995 roku wystawiony na listę transferową. Pożegnanie odbyło się w bardzo kulturalnej atmosferze. Już dwa lata przed tym rozstaniem, zawodnik wiedział, że jego dni są policzone, gdyż z rzadka grywał w podstawowej jedenastce.
Txiki Begiristain mając swoją kartą zawodniczą w kieszeni, mógł negocjować z wieloma klubami. Chciały go Athletico Bilbao, lecz ostatecznie zatrudniło Deportivo La Coruna, które właśnie zaczynało liczyć się w lidze hiszpańskiej. Poza tym w swoim nowym klubie spotkał Johna Toshacka, który prowadził go wiele lat wcześniej w Realu Sociedad.
W La Corunie grał przez dwa sezony. Podczas pierwszego roku występów w El Depor był pierwszoplanową postacią, zaliczył 33 występy i dwukrotnie trafiał do bramki rywali. Mimo jego dobrej gry, faworyt do mistrzostwa Hiszpanii zajął dopiero dziewiątą lokatę, pozbawiając się gry w europejskich pucharach.
W drugim sezonie Deportivo poradziło sobie lepiej, zajmując ostatecznie trzecią pozycję, lecz Txiki zagrał tylko w 10 spotkaniach.
Ostatni swój występ na El Riazor zaliczył podczas 38 kolejki La Ligi, przeciwnikiem była Extremadura. Depor wygrało 1:0, a strzelcem gola był nie kto inny, tylko Bask.
Europejska piłka powoli stawała się dla niego zbyt wymagająca, więc jak wielu piłkarzy w jego wieku, pojechał zarabiać do Japonii. W Urawa Red Diamonds nie odegrał jakiejś wiekopomnej roli, był tam raczej atrakcją turystyczną, dla miejscowych kibiców.
Później powrócił do Hiszpanii, by komentować mecze, lecz zbyt bardzo ciągnęło wilka do lasu, by nadal trzymać się z dala od futbolu. Poparł kandydaturę Joana Laporty i zajął stanowisko dyrektora sportowego, co na dobre wyszło kondycji finansowej Katalończyków, jak i transferom, przez nich dokonywanym.
Sezony: 1988-95
Spotkania: 419
Gole: 121
Tytuły:
1 Puchar Europy (1991/92)
1 Puchar Zdobywców Pucharów (1988/89)
1 Superpuchar Europu (1992)
4 Mistrzostwa Hiszpanii (1990/91, 1991/92, 1992/93 i 1993/94)
1 Puchar Hiszpanii (1989/90)
3 Superpuchary Hiszpanii (1991, 1992 i 1994)
2 Puchary Katalonii (1990/91 i 1992/93)


Kartoteka


Dodaj komentarz





































