


FCB24.com
» Prezydent

Joan Laporta i Estruch
Urodzony: 29.06.1962
Przedostatni prezydent FC Barcelona.
Joan Laporta jest 42 sternikiem Azulgrany w historii klubu. Jego przygoda z prezydenturą rozpoczęła się pod koniec sezonu ligowego 2002/2003. Dokładnie 14 maja 2003 roku hiszpański prawnik został zaprezentowany jako kandydat na fotel prezydenta Barcelony. Dzięki ciekawym rozwiązaniom i obietnicy naprawy sytuacji po ustępującym Gasparcie, Laporta wygrał wybory zdobywając 52,6% głosów, całkowicie deklasując rywali. Na drugim miejscu uplasował się Lluis Bassat z 31,8% głosów poparcia, a trzeci był biznesmen Jordi Majo (4,8%). W wyborach brali udział także Jaume Llauradó, Josep Martínez-Rovira, Josep Maria Minguella, a sama elekcja zasłynęła w historii klubu jako ta, w której startowała największa liczba kandydatów.
Głównym punktem kampanii wyborczej Laporty były obietnice transferowy. Kibice Barcelony domagali się sprowadzenia gwiazdy światowego formatu, która poprowadzi zespół do tak wyczekiwanych sukcesów. Kartą przetargową Laporty miał być David Beckham, który jednak wolał zasilić drużynę Realu Madryt. Nadzieją kandydującego Laporty stał się mniej znany, jednak już wtedy przejawiający wielki talent, Ronaldinho – gracz PSG.
Zaraz po wyborze swojej osoby na stanowisko prezydenta Laporta obiecał kibicom oraz działaczom wielkie zmiany i odnowę wizerunku Barcelony: „Mamy zamiar zrealizować wielki i poważny projekt” – obiecywał. W zapewnienia jednego z najmłodszych prezydentów Barcelony uwierzyło wielu ludzi, a na ceremonii nominacyjnej gratulacje Laporcie składali rywale na stanowisko prezydenta.
Mimo, że jako prezydent Laporta zaczął działać dopiero w 2003 roku, to w środowisku kibiców i władz Barcelony znany był dużo wcześniej. Największą sławę przyniósł mu udział w projekcje Elefant Blau. Zrzeszeni w nim członkowie klubu dążyli w 1998 roku do odsunięcia od władzy ówczesnego prezydenta klubu - Josepa Lluísa Núńeza - oraz jego zarządu. W 2000 roku Laporta po raz kolejny pojawił się na scenie FC Barcelona jako jeden z pomocników Lluisa Bassata, który dążył do objęcia prezydentury w katalońskim klubie.
Laporta jest człowiekiem wykształconym, który wiedzę zdobywał na Uniwersytecie w Barcelonie. Hiszpański prawnik i działacz wielu organizacji jest znany w świecie nie tylko z powodu pełnienia funkcji prezydenta Azulgrany. Oprócz tego działa czynnie w Ilustre Colegio de Abogados de Barcelona – prawniczej szkole mieszczącej się w mieście Gaudiego. Uznanie zyskał także będąc patronem Comisión Ejecutiva de la Fundación Ernest Lluch, oraz jednym z ekspertów Instytutu Studiów Wyższych Abat Oliba. Z jego usług korzystają przedstawiciele Uniwersytetu w Katalonii, na którym Laporta niekiedy prowadzi wykłady. El presidente jest także doradcą konsula Japonii w Barcelonie.
Warto zaznaczyć, że Laporta zastał klub w nieciekawej sytuacji ekonomicznej i sportowej. Na stanowisku prezydenta zastąpił on Joana Gasparta, który zrezygnował z pełnienia funkcji w lutym 2003 roku. Tymczasowe rządy w klubie objął Eric Reyna, który – nie radząc sobie z prowadzeniem tak poważnej i ogromnej instytucji – podał się do dymisji w maju tego samego roku. Kontrolę nad klubem przejęła wtedy Komisja Zarządzająca, która po niedługim czasie rozpisała termin nowych wyborów.
Pierwsza kadencja Laporty stała pod znakiem wielkich sukcesów klubu. Mądra polityka transferowa pozwoliła już w drugim sezonie (2004/2005), w którym Hiszpan był prezydentem Barcelony, wywalczyć mistrzostwo kraju. Kolejna edycja rozgrywek była jeszcze bardziej udana dla drużyny Dumy Katalonii. Dzięki fenomenalnej postawie zawodników i sztabu szkoleniowego Barca obroniła tytuł najlepszej drużyny Primera Division, a do tego dodała zwycięstwo w elitarnej Lidze Mistrzów. Również sytuacja ekonomiczna klubu uległa znacznej poprawie, a klub z miasta Gaudiego, zdobywając coraz większą popularność, wyszedł z długów.
Sukcesy Laporty stały w opozycji do sytuacji jego samego. Trzech członków klubu uznało, że Laporta bezprawnie złamał status klubowy, który mówi o trzysezonowej kadencji prezydenckiej. Ponieważ Laporta objął rządy pod koniec sezonu 2002/2003, to cześć socios domagała się przeprowadzenia kolejnej elekcji. Sprawa musiała zostać wytłumaczona na drodze sądowej.
Sąd nakazał przeprowadzenie wyborów na początku września, jednak faworytem był Laporta, który od początku wypracował sobie miażdżącą przewagę. W miarę upływu czasu kolejni kandydaci rezygnowali z udziału w elekcji, co doprowadziło do sytuacji, że ostatecznie jedynym kandydatem był sam Laporta. Wybory okazały się niepotrzebne, a hiszpański prawnik został prezydentem na drugą kadencję.
Program Laporty miał – i wciąż ma – wielu przeciwników i równie wielu zwolenników. Prezydent Barcelony był pierwszym człowiekiem, który odważył się zerwać z piękną, ponad stuletnią tradycją Barcelony, dotyczącą „czystości barw” – nie umieszczania na koszulkach logo sponsora. Zerwanie ze starymi przywiązaniami oznaczało początek czegoś nowego, może jeszcze piękniejszego – wprowadzenie idei „mes que un club” („więcej niż klub”). Od sezonu 2006/2007 piłkarze Barcelony występują z logo UNICEF-u na koszulkach, jednak klub nie otrzymuje z tego tytułu żadnych środków, a sam przekazuje 1,8% rocznego budżetu na wspieranie głodnych i potrzebujących dzieci.
Po dwóch wspaniałych sezonach przyszedł jednak kryzys. Przez dwa sezony Barca nie potrafiła wygrać żadnego znaczącego tytułu, dlatego Laporta postanowił dokonać zdecydowanych zmian. W miejsce Franka Rijkaarda wprowadził niedoświadczonego Josepa Guardiolę i dał mu ogromny kredyt zaufania. Młody szkoleniowiec mógł od początku swej pracy sam decydować o transferach.
Prezydent Blaugrany był zdeterminowany, aby odmienić zespół. Pozwolił sobie nawet na transfer Daniela Alvesa, który wyniósł klub 29,5 miliona euro, a w razie odniesionych sukcesów, kwota ta może wzrosnąć jeszcze po 6 milionów. Jest to absolutny rekord za panowania Laporty.
Sytuacja w lecie 2008 roku nie była jednak klarowna i przeciwnicy szefostwa Barcy zarządali dymisji prezydenta oraz dyrektorów. Zorganizowano głosowanie, podczas którego większość opowiedziała się przeciwko Laporcie. Nie osiągnięto jednak odpowiedniej liczby, dlatego mimo braku poparcia El Presidente mógł utrzymać swe stanowisko.
Laporta prywatnie jest żonaty, ma trójkę dzieci. Na jego karcie socio Barcelony widnieje numer 27 869.
![]() |
Urodzony: 29.06.1962
Przedostatni prezydent FC Barcelona.
Joan Laporta jest 42 sternikiem Azulgrany w historii klubu. Jego przygoda z prezydenturą rozpoczęła się pod koniec sezonu ligowego 2002/2003. Dokładnie 14 maja 2003 roku hiszpański prawnik został zaprezentowany jako kandydat na fotel prezydenta Barcelony. Dzięki ciekawym rozwiązaniom i obietnicy naprawy sytuacji po ustępującym Gasparcie, Laporta wygrał wybory zdobywając 52,6% głosów, całkowicie deklasując rywali. Na drugim miejscu uplasował się Lluis Bassat z 31,8% głosów poparcia, a trzeci był biznesmen Jordi Majo (4,8%). W wyborach brali udział także Jaume Llauradó, Josep Martínez-Rovira, Josep Maria Minguella, a sama elekcja zasłynęła w historii klubu jako ta, w której startowała największa liczba kandydatów.
Głównym punktem kampanii wyborczej Laporty były obietnice transferowy. Kibice Barcelony domagali się sprowadzenia gwiazdy światowego formatu, która poprowadzi zespół do tak wyczekiwanych sukcesów. Kartą przetargową Laporty miał być David Beckham, który jednak wolał zasilić drużynę Realu Madryt. Nadzieją kandydującego Laporty stał się mniej znany, jednak już wtedy przejawiający wielki talent, Ronaldinho – gracz PSG.
Zaraz po wyborze swojej osoby na stanowisko prezydenta Laporta obiecał kibicom oraz działaczom wielkie zmiany i odnowę wizerunku Barcelony: „Mamy zamiar zrealizować wielki i poważny projekt” – obiecywał. W zapewnienia jednego z najmłodszych prezydentów Barcelony uwierzyło wielu ludzi, a na ceremonii nominacyjnej gratulacje Laporcie składali rywale na stanowisko prezydenta.
Mimo, że jako prezydent Laporta zaczął działać dopiero w 2003 roku, to w środowisku kibiców i władz Barcelony znany był dużo wcześniej. Największą sławę przyniósł mu udział w projekcje Elefant Blau. Zrzeszeni w nim członkowie klubu dążyli w 1998 roku do odsunięcia od władzy ówczesnego prezydenta klubu - Josepa Lluísa Núńeza - oraz jego zarządu. W 2000 roku Laporta po raz kolejny pojawił się na scenie FC Barcelona jako jeden z pomocników Lluisa Bassata, który dążył do objęcia prezydentury w katalońskim klubie.
Laporta jest człowiekiem wykształconym, który wiedzę zdobywał na Uniwersytecie w Barcelonie. Hiszpański prawnik i działacz wielu organizacji jest znany w świecie nie tylko z powodu pełnienia funkcji prezydenta Azulgrany. Oprócz tego działa czynnie w Ilustre Colegio de Abogados de Barcelona – prawniczej szkole mieszczącej się w mieście Gaudiego. Uznanie zyskał także będąc patronem Comisión Ejecutiva de la Fundación Ernest Lluch, oraz jednym z ekspertów Instytutu Studiów Wyższych Abat Oliba. Z jego usług korzystają przedstawiciele Uniwersytetu w Katalonii, na którym Laporta niekiedy prowadzi wykłady. El presidente jest także doradcą konsula Japonii w Barcelonie.
Warto zaznaczyć, że Laporta zastał klub w nieciekawej sytuacji ekonomicznej i sportowej. Na stanowisku prezydenta zastąpił on Joana Gasparta, który zrezygnował z pełnienia funkcji w lutym 2003 roku. Tymczasowe rządy w klubie objął Eric Reyna, który – nie radząc sobie z prowadzeniem tak poważnej i ogromnej instytucji – podał się do dymisji w maju tego samego roku. Kontrolę nad klubem przejęła wtedy Komisja Zarządzająca, która po niedługim czasie rozpisała termin nowych wyborów.
Pierwsza kadencja Laporty stała pod znakiem wielkich sukcesów klubu. Mądra polityka transferowa pozwoliła już w drugim sezonie (2004/2005), w którym Hiszpan był prezydentem Barcelony, wywalczyć mistrzostwo kraju. Kolejna edycja rozgrywek była jeszcze bardziej udana dla drużyny Dumy Katalonii. Dzięki fenomenalnej postawie zawodników i sztabu szkoleniowego Barca obroniła tytuł najlepszej drużyny Primera Division, a do tego dodała zwycięstwo w elitarnej Lidze Mistrzów. Również sytuacja ekonomiczna klubu uległa znacznej poprawie, a klub z miasta Gaudiego, zdobywając coraz większą popularność, wyszedł z długów.
Sukcesy Laporty stały w opozycji do sytuacji jego samego. Trzech członków klubu uznało, że Laporta bezprawnie złamał status klubowy, który mówi o trzysezonowej kadencji prezydenckiej. Ponieważ Laporta objął rządy pod koniec sezonu 2002/2003, to cześć socios domagała się przeprowadzenia kolejnej elekcji. Sprawa musiała zostać wytłumaczona na drodze sądowej.
Sąd nakazał przeprowadzenie wyborów na początku września, jednak faworytem był Laporta, który od początku wypracował sobie miażdżącą przewagę. W miarę upływu czasu kolejni kandydaci rezygnowali z udziału w elekcji, co doprowadziło do sytuacji, że ostatecznie jedynym kandydatem był sam Laporta. Wybory okazały się niepotrzebne, a hiszpański prawnik został prezydentem na drugą kadencję.
Program Laporty miał – i wciąż ma – wielu przeciwników i równie wielu zwolenników. Prezydent Barcelony był pierwszym człowiekiem, który odważył się zerwać z piękną, ponad stuletnią tradycją Barcelony, dotyczącą „czystości barw” – nie umieszczania na koszulkach logo sponsora. Zerwanie ze starymi przywiązaniami oznaczało początek czegoś nowego, może jeszcze piękniejszego – wprowadzenie idei „mes que un club” („więcej niż klub”). Od sezonu 2006/2007 piłkarze Barcelony występują z logo UNICEF-u na koszulkach, jednak klub nie otrzymuje z tego tytułu żadnych środków, a sam przekazuje 1,8% rocznego budżetu na wspieranie głodnych i potrzebujących dzieci.
Po dwóch wspaniałych sezonach przyszedł jednak kryzys. Przez dwa sezony Barca nie potrafiła wygrać żadnego znaczącego tytułu, dlatego Laporta postanowił dokonać zdecydowanych zmian. W miejsce Franka Rijkaarda wprowadził niedoświadczonego Josepa Guardiolę i dał mu ogromny kredyt zaufania. Młody szkoleniowiec mógł od początku swej pracy sam decydować o transferach.
Prezydent Blaugrany był zdeterminowany, aby odmienić zespół. Pozwolił sobie nawet na transfer Daniela Alvesa, który wyniósł klub 29,5 miliona euro, a w razie odniesionych sukcesów, kwota ta może wzrosnąć jeszcze po 6 milionów. Jest to absolutny rekord za panowania Laporty.
Sytuacja w lecie 2008 roku nie była jednak klarowna i przeciwnicy szefostwa Barcy zarządali dymisji prezydenta oraz dyrektorów. Zorganizowano głosowanie, podczas którego większość opowiedziała się przeciwko Laporcie. Nie osiągnięto jednak odpowiedniej liczby, dlatego mimo braku poparcia El Presidente mógł utrzymać swe stanowisko.
Laporta prywatnie jest żonaty, ma trójkę dzieci. Na jego karcie socio Barcelony widnieje numer 27 869.


Kartoteka


Dodaj komentarz




































