Ekipa założona 6 marca 1902 roku. Jest jednym z
najlepszych zespołów w Hiszpanii, o czym świadczą trofea zdobyte przez
zawodników z Madrytu. Pierwszym spotkaniem, jakie rozegrali „Królewscy”, bo tak
w Polsce kibice nazywają Real, był pojedynek pomiędzy drużyną czerwonych a
niebieskich. Mecz miał na celu wyłonienie pierwszej jedenastki, która będzie
grała w kolejnych już, poważnych rywalizacjach. Po wyrównanym pojedynku, górą byli
niebiescy, wygrywając 1:0. Zaraz po tym zwycięstwie trenerem Galacicos został Anglik Arthur Johnson, natomiast
prezydentem Julian Palacios.
15 kwietnia gracze z Madrytu zostają przyjęci na
audiencji przez ówczesnego króla Hiszpanii, Alfonsa XIII. By uczcić ten ważny
moment, drużyna wyszła z propozycją by zainaugurować rozgrywki, które potem
przybrały nazwę Copa Del Rey, czyli inaczej Puchar Króla. Niecały miesiąc
później w Hiszpanii startują nieoficjalne rozgrywki ligi hiszpańskiej. Już w
pierwszej kolejce, wyżej opisywany zespół, trafia na ekipę z Katalonii,
Barcelonę i mimo walki do samego końca, Azulgrana wygrywa 3:1.
Późniejsze mecze, również zbytnio nie wychodziły
„Królewskim”, a ich pierwsze trofeum to Copa de la Gran Pena, które gracze
z Madrytu wywalczyli po pokonaniu słabego Espanyolu. Dwa lata od powstania
zespołu Madrid CF łączy się z innymi ekipami z Madrytu, jakimi są Moderno,
Amicale i Moncloa. Dzięki, tej zmianie, zostaje również zmieniony prezydent,
którym został Carlos Padros, brat Juana, który rządził w zespole między
Johnsonem, a swoim rodzonym bratem.
Kolejne lata to zaledwie towarzyskie rozgrywki oraz drobne
turnieje, w których uczestniczył klub. Dopiero w 1933 roku, 6 maja, podopieczni
ówczesnego szkoleniowca Firstha, wygrywają Puchar Hiszpanii. Tym razem Blanco
pokonali Valencię 2:1 po bramkach Filario i Lazcano. Dzięki temu zwycięstwu,
zespół zmotywował się i w sezonie 1934/1935, Królewscy zajmują drugie miejsce w
lidze hiszpańskiej, a ich napastnik Sanudo mając na koncie 17 goli zostaje
trzecim strzelcem Primera Division. Co ciekawe, zawodnik madryckiego Realu, wystąpił w zaledwie w pięciu
rywalizacjach, lecz w aż czterech zdobył po cztery bramki, co jest niesamowitym
wyczynem. Rok później drużyna zdobywa kolejne trofeum. Tym razem po pokonaniu
FC Barcelony, zawodnicy Realu już trzeci raz świętują zdobycie Copa Del Rey.
Mecz finałowy wyżej opisywana ekipa kończyła w „10”, ale broniący, jak w
transie Escola zapewnił trzy punkty swojej drużynie. Po tym świetnym występie
golkiper zespołu ze stolicy zakończył swoją bramkarską karierę. Kilka lat później karierę kończy również jeden z
lepszych zawodników w tych czasach, Jacinto Quincoces.
Bez tych dwóch graczy Blancos również grali
bardzo dobrze. W 1943 roku pokonali w pucharze Azulgranę w pierwszym pojedynku
3:0, natomiast w kolejnym..11:1 (!) i było to rekordowe zwycięstwo Realu nad
Barcą. Dwa miesiące po tym wspaniałym spektaklu, prezydentem opisywanego klubu
zostaje były piłkarz Fernando Santiago Bernabeu de Yeste. Nowa władza
gwarantuje, że wybuduje obiekt, który będzie jednym z najlepszych w Hiszpanii i
dzięki temu zostaje on prezydentem ekipy dożywotnio.
W roku 1946 grający w białych koszulkach Real rozegrał
pierwszy mecz na nowym stadionie, który pierwotnie nazywał się Chamartin. Sześć
lat później, zespół z Madrytu obchodzi 50-lecie istnienia drużyny i organizuje
turniej, w którym niespodziewanie zwycięża ekipa z Kolumbii, Milionairos
Bogota. W kolejnym roku, a dokładnie w grudniu 1953 roku, Real Madryt dokonuje
największego w historii transferu. Pozyskuje Alfredo Di Stefano, który zrywając
wszystkie umowy podpisane z Barceloną, godzi się na odejście do Królewskich. Kilka miesięcy później Don
Alfredo zostaje okrzyknięty najlepszym zawodnikiem świata. Jak się później
okazało, nie na darmo, bo Di Stefano, dzięki prawie trzydziestu golom, zostaje
królem strzelców pierwszej ligi hiszpańskiej, a jego drużyna zdobywa w swojej
bogatej historii drugie mistrzostwo kraju. W styczniu 1955 roku stadion Realu
zmienia nazwę na cześć jego założyciela i od tej pory do dnia dzisiejszego nosi
nazwę Estadio Santiago Bernabeu.
Kilka miesięcy po zmianie nazwy obiektu, zespół z Madrytu, po raz pierwszy
występuje na arenie europejskiej w ramach nowego turnieju drużynowego, który
nazwano „Pucharem Mistrzów”. Ponad rok później, podopieczni ówczesnego trenera
Realu, po ciężkim i bardzo emocjonującym boju, po raz pierwszy zwyciężają w
Pucharze Europy i jak się później okazuje, wygrywają cały turniej, w finale
pokonując Stade de Reime 4:3. To bardzo ważne spotkanie śledziło aż ponad 38
tysięcy osób. Rok później ekipa z Madrytu po raz drugi z rzędu zdobywa Puchar Europy. Najpierw
w półfinale rady Realowi nie dał zespół Manchesteru, a w finale, który odbywał
się na Estadio Santiago Bernabeu gospodarze gładko pokonali Fiorentinę 2:0.
Oprócz tego, klub z Madrytu wygrał ligę hiszpańską, a Alfredo Di Stefano już
drugi raz zostaje królem strzelców.
W 1958 roku, mimo zmiany szkoleniowca,
piłkarze Realu strzelają jak na zawołanie i już trzeci raz z rzędu nie ma na
nich mocnych w Pucharze Europy. Tym razem po dogrywce hiszpański zespół wygrywa 3:2 z włoską potęgą, AC Milanem.
Dzięki temu zwycięstwu klub zyskiwał coraz więcej pieniędzy i pozwolił sobie
na kolejny wielki transfer. Do drużyny ze stolicy Hiszpanii przybył Węgier
Ferenc Puskas. Rok później, mimo iż wszyscy myśleli, że Real będzie miał
obniżkę formy, Królewscy udowodnili, że są nie do zatrzymania i czwarty raz z
rzędu zagrali w finale teraźniejszej Ligi Mistrzów. Na stadionie w
Sttutgarcie Blancos rozprawili się ponownie z Stade de Reime, wygrywając tym razem 2:0.
W Hiszpanii zawodnicy z
Puskasem na czele nie wygrali żadnego trofea, ale Don Alfredo już drugi raz
z rzędu zdobywa „Pichichi”, czyli nagrodę dla najlepszego strzelca w kraju z
Półwyspu Iberyjskiego. Wówczas mistrzem zostaje odwieczny rywal Realu, FC
Barcelona, Królewscy są drudzy. W roku 1960 passa madryckiego klubu trwa nadal.
Po raz piąty z rzędu klub istniejący wówczas ponad 50 lat wygrywa Puchar Mistrzów,
pokonując 7:3 zespół Eintrachtu Frankfurt. W tym meczu cztery bramki były autorstwa Puskasa, natomiast
hat-trickiem popisał się nie, kto inny, jak Alfredo Di Stefano. Jest to już
ostatnia wygrana, ponieważ w następnym roku, po spornych decyzjach sędziego,
ekipę z Madrytu w ćwierćfinale tych ważnych rozgrywek pokonuje FC Barcelona.
W roku 1963 Blancos znowu dochodzą do
finału
teraźniejszej Ligi Mistrzów, lecz doznają porażki z Benficą Lizbona. Na
pocieszenie zawodnicy z Santiago Bernabeu zdobywają Puchar Króla,
którego nie
mogli wywalczyć od piętnastu lat. Po trzech latach dominacji w
Hiszpanii
Królewscy po raz kolejny sięgają po Puchar Mistrzów, pokonując w finale
Partizan Belgrad 2:1. W roku 1964 zespół opuszcza Don Alfredo, a trzy
lata
później zostaje włączony do galerii sław klubu ze stolicy państwa z
Półwyspu Iberyjskiego. W roku 1971 zespół z Madrytu dochodzi do
finału Pucharu Zdobywców Pucharów, lecz tam Chelsea Londyn wygrywa z
Realem
2:1. To spotkanie było ostatnim dla gracza Realu Francisco Gento,
któremu
półtora roku później hołd złożyli najlepsi piłkarze globu, podczas
obchodów
25-lecia Estadio Santiago Bernabeu.
2 czerwca 1978 roku, po długiej chorobie odchodzi Fernando
Santiago Bernabeu de Yeste, który funkcję prezydenta Blancos sprawował 35 lat.
Rok później na cześć byłego prezydenta zespół ze stolicy Hiszpanii organizuje
turniej, w którym udział biorą takie potęgi jak Ajax, Real, Bayern czy Milan.
Dwa lata później madrycki zespół po raz kolejny występuje w Pucharze Europy,
ale doznaje porażki z Liverpoolem, a zdobywcą jedynej bramki w 82 minucie był
Kennedy. 14 lutego 1984 do ekipy Blanco dołączył 18-letni Butragueno, który w poprzednim sezonie był królem
strzelców Segunda Division. W swoim debiucie zawodnik rodem z Hiszpanii zdobył
dwa zwycięskie gole i tym samym został okrzyknięty talentem na miarę Don
Stefano (!). Mimo tego Butragueno nie był już tak świetny jak Di Stefano, a
Real za czasów młodego zawodnika nie był tak wyśmienity, jak za czasów
Alfredo. W lidze Królewscy zajęli odległe jak na Real miejsce i zamiast wygrywać Puchar Mistrzów,
Królewscy mogli zadowolić się tylko wygrana w Pucharze UEFA, która, mimo iż klub istniał już ponad 80 lat, była
pierwszą w bogatej historii.
Ta wygrana to tylko wstęp do kolejnych lat,
które zespół może zaliczyć do co najmniej udanych. Rok później w lidze
nie
układało się dobrze, ale w Pucharze UEFA po raz kolejny nie było na
nich
mocnych. W finałowej potyczce Królewscy najpierw u siebie wygrywają
5:1, by
później przegrać 2:0, lecz mimo tego niekorzystnego wyniku bilans jest
5:3 dla
Blancos i to oni sięgają po trofeum UEFA. W ten sposób jako pierwszy
klub w historii wygrywają to trofeum dwa razy pod rząd. W sezonie
1985/1986, po pięciu latach przerwy, madrycki klub po raz
kolejny wspina się na wyżyny i wygrywa ligę hiszpańską, a trofeum
Pichichi
trafia do napastnika z Santiago Bernabeu - Hugo Sancheza. W 1993 roku
podopieczni
ówczesnego szkoleniowca wygrywają Puchar Króla, pokonując w finale
rywali 3:0.
Dwoma bramkami popisuje się Emilio Butragueno, a jednego gola dorzuca
Mikel
Lasa. Dwa lata później odwieczny wróg, FC Barcelona, zostaje pogrążona
przez
Galacticos, a wynik 5:0 gospodarze pojedynku mogą zawdzięczać Ivanowi
Zamorano, który ustrzelił wtedy
hat-tricka.
W 1998 roku zespół prowadzony wówczas przez Fabio Capello zostaje
uznany najlepszą drużyną w historii futbolu, a Alfredo Di Stefano otrzymuje
nagrodę dla najlepszego gracza wszechczasów. W tym samym roku Królewscy
zdobywają UEFA Champions League pokonując w finale Juventus Turyn. Dwa lata
później w 2000 roku Real znowu gra w Pucharze Europy, gdzie tym razem pokonuje
Valencię 3:0. W tym samym roku, prezydentem ekipy z Madrytu zostaje Floerentino Perez, który sprowadza na Estadio Santiago
Bernabeu Luisa Figo. Podczas pierwszego meczu, gdzie Figo wystąpił w barwach
madryckiego zespołu, gdy miał on piłkę przy linii bocznej boiska, rzucano w
jego kierunku nawet telefonami komórkowymi. Rok później nowy prezydent Realu do
Madrytu sprowadza Zidane’a, a kibice Blancos wychwalają obu pod niebiosa.
W 2002 roku, a dokładniej 6 marca,
roku zespół rozgrywa ligowe spotkanie z Deportivo, które niespodziewanie
przegrywa. Mimo tego na ulicach trwa świetna zabawa i nikt nie myśli o ligowej
porażce. Dwa miesiące później klub ze stolicy Hiszpanii gra w finale Ligi
Mistrzów, gdzie wygrywa 2:1 z Bayerem Leverkusen i tym samym sprawia niesamowity prezent kibicom na
stulecie istnienia drużyny. Później Figo i spółka zdobywają jeszcze na deser
Superpuchar Europy, wygrywając z tryumfatorem Pucharu UEFA Feyenordem Rotterdam.
Dzień po tym spotkaniu kontrakt z
Realem podpisuje Ronaldo, najlepszy strzelec turnieju w Korei i Japonii. W roku
2003 drużyna zdobywa 29 mistrzostwo Hiszpanii. Miesiąc po wygraniu ligi, po
sprzeczce pomiędzy Beckhamem a Fergusonem, piłkarz odchodzi do Madrytu. Tu jednak zaczynają się problemy i piłkarz
nie może odzyskać formy sprzed kilku lat. Ronaldo, Figo, Zidane i Beckham,
czyli czwórka najbardziej znanych piłkarzy w roku 2003/2004, która powinna zapewnić Blancos mistrzostwo ligi
zapewnia im…słabą grę i tym samym Perez, jak i „jego” zawodnicy dostają niezłą
falę krytyki, która spada przede wszystkim od mediów. W 2006 roku Perez nie
wytrzymuje i podaje się do dymisji. Następcą Florentino zostaje Ramon Calderon, a
trenerem zespołu pozostaje po raz kolejny Fabio Capello. Drużyna z Madrytu podpisuje
kontrakty z wieloma pilkarzami m.in. z Van Nisterlooy’em, Diarrą, Reyesem,
Emersonem, Cannavaro, Marcelo, Gago oraz Higuainem, lecz mimo tych zakupów Real nie gra tak, jakby
oczekiwali tego kibice. W
2007 Real odzyskuje mistrzostwo ligi i w następnym roku broni je. Na
ten czas przypada kryzys FC Barcelony, przez co Galacticos mają
ułatwioną sytuację.
Real Madryt gra na Estadio Santiago
Bernabeu, który po wielu przebudowach może pomieścić ponad 80
tysięcy osób i tym samym jest jednym z największych obiektów w Hiszpanii. W
klubie nie grał żaden Polak, a najlepszymi piłkarzami w zespole byli m.in.
Alfredo Di Stefano, Jorge Valdano, Emilio Butragueno, Ivan Zamorano, Michael
Laundrup, Luis Enrique, Ferenc Puskas, Zinedine Zidane, Bernd Schuster,
Clarence Seddorf, Luis Figo, Gheorghe Hagi, Predrag Mijatović, Francisco Gento, Raul, Ricardo Zamora, Santiago
Bernabeu, David Beckham, Robinho, Ze Roberto i wielu, wielu innych świetnych
piłkarzy.
|