|
Barca upokorzona na Bernabeu: 4-1!
Barca doznała upokarzającej i dotkliwej porażki na Santiago Bernabeu. Gran Derbi wielkie były tylko w wykonaniu Realu Madryt, który aplikując bezradnej Barcy cztery gole przypieczętował swoje mistrzostwo i wyższość w tym sezonie nad wszystkimi ekipami Primera Division.
Przed spotkaniem zawodnicy Barcy ustawili szpaler dla nowego mistrza. Kilka minut później rozpoczął się Wielki Klasyk. W początkowych minutach wydawało się, że spotkanie będzie dość wyrównane, jednak po błędzie obrońców już w 12. minucie Raul ładnym strzałem w róg bramki pokonał Valdesa i mógł zadowolić swoich kibiców.
Barca grała coraz gorzej. W 18. minucie błąd popełnił Valdes, ale zdążył złapać piłkę na raty. Dwie minuty później było już 2-0. Po dośrodkowaniu Gutiego z rzutu wolnego niepilnowany w polu karnym był Arjen Robben, który strzałem głową zdobył drugiego gola dla swojej drużyny.
Mecz stał się jednostronny, a Barcelona nie miała pomysłu na rozpracowanie obrony Realu. Nawet wczesna zmiana Giovaniego za Gudjohnsena niewiele wniosła. W 40. minucie kapitalna akcja Realu zakończyła się fiaskiem. W roli głównej wystąpił Robben, który strzałem z woleja przerzucił futbolówkę nad bramką.
Pierwsza połowa zakończyła się korzystnym wynikiem dla Królewskich, a sędzia Perez Burrull widocznie pomagał Realowi, rozdając żółte kartki dla Azulgranas jak karty do gry i nie reagując na twarde wejścia w nogi podopiecznych Rijkaarda.
Druga odsłona niewiele zmieniła. Na boisku pojawił się Sylvinho, ale nadal przeważał Real. W 59. minucie z linii bramkowej piłkę wybił Xavi po zamieszaniu w polu karnym. Na włosku wisiała trzecia bramka dla gospodarzy. Wreszcie w 62. minucie tuż po wejściu na boisko Higuain w polu karnym ograł Puyola i znalazł się sam na sam z Valdesem, którego z łatwością przerzucił. Rozpoczęła się prawdziwa euforia na trybunach, a Barca doznawała upokorzenia.
Po próbach Henry’ego i Messiego, w 77. minucie piłkę ręką dotknął Puyol, który osłaniał twarz, jednak rzut karny został podyktowany, a świeża twarz na boisku – Ruud van Nistelrooy, wykonał jedenastkę i zdobył czwartego gola dla zespołu. Zawodnicy Blaugrana stali jak osłupiali, byli bezradni.
W końcu zaczęły się coraz groźniejsze ataki Barcy, a dokładniej Messiego, który za wszelką cenę próbował indywidualnie rozwiązać sprawę zdobycia gola honorowego. Wreszcie świetnym zagraniem do Henry’ego uruchomił Francuza a ten pewnym i swobodnym strzałem trafił do bramki Casillasa i choć na chwile pocieszył fanatyków Dumy Katalonii.
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 08.05.2008, 00:25:00 |
źródło: Własne |
Ocena: 3.60 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [40]
|