|
Barca vs Real czyli polityka transferowa
Przed kolejnym sezonem już prawie cała drużyna jest skompletowana. Zarząd Barcelony może jeszcze przeprowadzić jeden, może dwa transfery opiewające na niewielką sumkę.
Cieszyć może fakt, że Barca nie idzie w ślady odwiecznego rywala, Realu Madryt (które, de facto są dla mnie nielogiczne). Ostatnie doniesienia, jakimi poraża nas klub ze stolicy Hiszpanii, to zakup Cristiano Ronaldo z Manchesteru United, są co najmniej nielogiczne. Aby taki transfer doszedł do skutku, strona zainteresowana zakupem musi posiadać w swojej kasie niebotyczne pieniądze, bo aż 90 milionów euro. To bodaj najaktualniejszy przykład, którym mogę się posłużyć, a których było wcześniej wiele, żeby opisać to, kto lepiej dysponuję swoim budżetem.
Duma Katalonii pokazuję, że bardziej koncentruje się na tym, co w piłce ważne, czyli wygrywaniu meczów, a nie na prestiżu. Nie od dziś wiadomo, że Real jest nieco bogatszym klubem, który może sobie pozwolić na straty. Nie sądzę, aby kupiony do Madrytu Ronaldo był wart aż takich pieniędzy. Barcelona praktycznie odcięła się od negocjacji w sprawie zakupu tego piłkarza, pokazując jednocześnie, że owszem chciałaby mieć w szeregach takiego zawodnika, lecz kwota, jaka wchodzi w grę nie przyciągnie klubu, który szanuję pieniądze.
Zarząd Blaugrany nie może pozwolić sobie na takie straty, dlatego bardzo skrupulatnie przegląda rynek transferowy. Nie kupuje graczy z nazwiskiem, tylko zawodników, którzy dopiero na Camp Nou osiągną szczyt swoich umiejętności. Liczy stosunek jakości do ceny, o którym Real chyba zapomniał.
Obecne nabytki Barcelony z pewnością nie są piłkarzami kupionymi tylko po to, aby wygrać kolejną złotą piłkę, a potem prezentować mizerną formę, ale przede wszystkim, aby wygrywać mecze całą drużyną. Barca pokazuję, że często zerka na swoje konto i „ciężką ręką wydaje każdego eurocenta”.
Stare i mało znane porzekadło mówi: ”Kto nie szanuje centa, nie wart funta”.
| Autor: Patryk Stefański |
Data: 20.06.2008, 11:12:00 |
źródło: własne |
Ocena: 3.37 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [19]
|