|
Barca woli Pique od Garaya
Sprawa podpisania kontraktu Ezequiela Garaya z Realem Madryt, świadczy nienajlepiej o kierownictwie FC Barcelony. Jakiś czas temu piłkarz ten był bliski podpisania umowy z katalońskim klubem, a teraz przechodzi do jego największego rywala za 10 milionów Euro.
Sprawa środkowego obrońcy Racingu Santander ułożyła się bardzo niespodziewanie - najpierw był jedną nogą w Barcelonie, by potem podpisać kontrakt z Realem Madryt. Dlaczego tak się stało? Kto był temu winien? Dlaczego wygrali Królewscy? Według źródeł pochodzących z klubu FC Barcelona, kierownictwo drużyny zakładało opcję sprowadzenia do drużyny Argentyńczyka, jednak zrezygnowało z niej, ponieważ nadarzyła się okazja do sięgnięcia po obrońcę Manchesteru United - Gerarda Pique i przyznaje to sam Txiki Begiristain. Kierownictwo Blaugrany uznało, że Hiszpan jest w stanie zaoferować im więcej: jest bardziej wszechstronny (oprócz środka obrony, może zagrać jako defensywny pomocnik), lepiej gra piłką, jego sprowadzenie będzie tańsze (Barca zapłaci Manchesterowi prawdopodobnie 5 milionów Euro, natomiast Real wyłożył dwa razy tyle). Poza tym, Gerarda Pique premiuje znajomość kultury i warunków życia w Barcelonie, natomiast Argentyńczyk musiałby się aklimatyzować i nabierać doświadczenia. Przez te powody, Blaugrana woli Pique od Garaya.
Jednocześnie Rafael Marquez jest przekonany, że następny sezon spędzi również w swoim dotychczasowym klubie, jednak żaden z włodarzy FC Barcelony nie potwierdził mu tego w oficjalnej rozmowie. Nie jest więc pewne, czy ludzie odpowiedzialni za transfery i kontrakty będą chcieli zatrzymać u siebie Meksykanina. Sprawa klubowej przyszłości Rafy leży więc w rękach między innymi Txiki Begiristaina.
| Autor: Mateusz Lubczyk |
Data: 20.05.2008, 13:46:00 |
źródło: sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [5]
|