|
Barca znów zwycięska! 2-5!
Późno, gdyż o 1:00 w poniedziałkową noc doszło do spotkania między Chivas Guadalajara a FC Barceloną. Blaugrana wygrała zasłużenie 2-5 i po raz czwarty w tym pre-sezonie pokazała świetny futbol.
Guardiola postawił na ustawienie 4-4-2, dwoma napastnikami byli Henry i Pedro. Chivas zaczęło bardzo odważnie, ale to Barca szanowała piłkę i próbowała stopniowo rozpracować rywala. W 12. minucie piłkę w pole karne zagrał Alves. Henry odegrał ją z pierwszej piłki do Pedro ustawionego tuż przed szesnastką. Ten oddał atomowy strzał, piłka odbiła się od poprzeczki, wpadła i wypadła z bramki, aczkolwiek sędzia gola nie zaliczył. Po chwili odpowiedzieli Meksykanie, ale na posterunku był Caceres.
W 21. minucie fatalny błąd popełnił Marquez, jednak Pinto bardzo szczęśliwie naprawił jego błąd blokując lob. Trzy minuty później próbował Henry, ale strzelił nad bramką. Zanosiło się na gola i tak właśnie się stało. W 25. minucie Iniesta przejął piłkę przed polem karnym rywala, ograł dwóch zawodników, zagrał do środka i Xavi pewnym uderzeniem pokonał Rodrigueza. Barca zasłużenie prowadziła 0-1.
W 32. minucie doszło do kolejnej groźnej akcji Barcy. Hleb na prawej flance minął rywala, zagrał do Iniesty, a ten poślizgnął się i uderzył, jednak niedokładnie. Minutę później Pedro znalazł się sam na sam z Rodriguezem, jednak wygrał ten drugi.
Chivas cały czas starali się przejąć inicjatywę i już w 39. minucie mogło być groźnie. Prawą stroną z niewiarygodną prędkością wbiegł Santana wygrywając pojedynek z Caceresem i w ostatniej chwili jego zagranie w pole karne wybił Marquez. Kiedy wydawało się, że w pierwszej połowie nic już zdarzyć się nie może, w ostatniej minucie Iniesta fantastycznie zagrał w pole karne, tam był Hleb, który w sytuacji sam na sam nie dał szans bramkarzowi i gracze Guadalajara musieli schodzić do szatni przytłoczeni drugim golem Barcelony.
W drugiej odsłonie Pep zdecydował się na ustawienie 4-3-3 wprowadzając aż czterech nominalnych napastników: Bojana, Eto’o, Jeffrena i Gudjohnsena. Ten ostatni zszedł oczywiście do linii pomocy.
poprzednia |1 | 2 |3 |następna
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 04.08.2008, 03:08:00 |
źródło: Własne |
Ocena: 2.62 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [29]
|