|
Czego potrzebuje Barca?
Nikt nie ma wątpliwości, że razem z nadejściem Josepa Guardioli nadeszła także rewolucja w Barcy. Nowy trener, nowe zasady, nowi piłkarze, tego potrzebuje co jakiś czas niemal każdy klub. Takim klubem jest również FC Barcelona. Kolejna era w katalońskim klubie rozpoczęta. Rosną oczekiwania, pojawiają się potrzeby. Czego teraz potrzebuje Barca? Postanowiłem to przedstawić w miarę chronologicznie. Od najważniejszych czynników, po najmniej istotne.
1. Dyscypliny
Czytając opinie kibiców podczas poprzedniego sezonu łatwo wywnioskowałem, że wszyscy zgodnym chórem narzekali na dyscyplinę w drużynie Barcelony. Frank Rijkaard podczas dwóch ostatnich dwóch lat pracy w klubie zapomniał, co to dyscyplina. Wiele mówiło się o wybrykach: to Ronaldinho, to Deco, to Eto’o – piłkarzy, którzy zarabiali najwięcej (choć najbardziej przyczynili się również do sukcesów zespołu). Mieli nieograniczony kredyt zaufania u Holendra, co jego i ich zgubiło. Piłkarze chodzili na imprezy, unikali treningów, pozorowali kontuzje. Krótko mówiąc: obrośli w piórka i twierdzili, że są nietykalni. Do czasu, gdy asystentem Mistera był Henk Ten Cate, znany ze swojego rygoru, wszystko chodziło, jak w szwajcarskim zegarku. Jego odejście było równoznaczne z początkiem zwyczajnego luzu. „Co to, to nie” – taka była odpowiedź Pepa, kiedy pojawił się w progach Camp Nou. Nowy trener musi wprowadzić dyscyplinę do zespołu. Czytając jego wypowiedzi jestem pewien, że to szkoleniowiec z twardą ręką. Nie da sobie „w kaszę dmuchać”!
2. Zgrania
Napisałem we wstępie artykułu o rewolucji. Doszło także do większej rewolucji kadrowej. Odeszło kilku ważnych piłkarzy, a także tych, których znaczenie w klubie zanikało. Przybyli w większości młodsi, utalentowani zawodnicy, niektórzy już bardziej znani na europejskich boiskach. Każdy z nich będzie potrzebny, przynajmniej tak sądzę, bo gdyby nie, nie zostaliby zakupieni. Oglądając mecze w pre-sezonie można czuć się zadowolonym. Jednak każda drużyna potrzebuje zgrania. Indywidualizm na boisku na dłuższą metę nie jest opłacalny, więc Pep Guardiola sprowadzając kilku nowych piłkarzy musi przede wszystkim zadbać o zgranie.
3. Wykwalifikowanego sztabu fizycznego
Kontuzje, kontuzje i jeszcze raz kontuzje. Z czym nam się to kojarzy? Z poprzednim sezonem w wykonaniu Barcy. Nie było piłkarza, który nie doznał żadnego urazu podczas całego sezonu. Ronaldinho nie grał przez pół sezonu, Messi także, Eto’o także, Jorquera również. Problemy z plecami Henry’ego i Toure. Wieczne nieobecności Marqueza, Zambrotty, Oleguera. Mimo wszystko warto mieć do dyspozycji cały sztab zawodników. Dobrzy fizjoterapeuci powinni zadbać o zdrowie zawodników. Każdy ma już dość wypadków na treningach, ciągłych urazów i problemów zdrowotnych. Klub już poczynił ku temu kroki. Zatrudniony został ekspert w kwestii przygotowania fizycznego, Esteban Gorostiaga Ayestarán. To zapewne nie ostatni krok, aby zrewolucjonizować sztab fizyczny FC Barcelony.
poprzednia |1 | 2 |3 |następna
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 04.08.2008, 15:55:00 |
źródło: Własne |
Ocena: 5.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [11]
|