|
Czy Samuel Eto`o powinien odejść?
Wielu fanów FC Barcelony, a także innych zespołów na pewno zastanawia się, jak będzie wyglądała przyszłość Samuela Eto’o. Kameruńczyk może opuścić Dumę Katalonii i odejść do innego zespołu.
Uważam jednak, że sprzedaż byłego snajpera Mallorcy byłaby złym posunięciem. Dlaczego? Poniżej przedstawiam kilka argumentów, dla których warto zostawić Kameruńczyka w zespole Josepa Guardioli.
Popatrzmy najpierw na najważniejszą statystykę, jaka cechuje napastników – bramki. To właśnie z nich są rozliczani zawodnicy, grający na tej pozycji. Również to w nich pokładane są nadzieje i często od nich zależy czy dana drużyna wygra, przegra czy też zremisuje dane spotkanie.
Samuel Eto’o w FC Barcelonie gra od 2004 roku. To właśnie wtedy opuścił Mallorcę i przeniósł się do Katalonii. W swoim debiutanckim sezonie w drużynie z Camp Nou, Kameruńczyk strzelił w 37 meczach 24 gole i był tuż, tuż od zdobycia trofeum Pichichi. Zajął w tej klasyfikacji w owym sezonie drugie miejsce, ponieważ jednego gola więcej zdobył wówczas Diego Forlan, grający w Villarrealu.
Rok później na snajpera z FC Barcelony nie było już mocnych. Gracz Azulgrany strzelił w 34 pojedynkach 26 goli i tym samym pewnie sięgnął po tytuł króla strzelców ligi hiszpańskiej w sezonie 05/06. Rok później urodzonemu w Nkon napastnikowi przytrafiła się kontuzja, ale po powrocie Sammy strzelał jak dawniej. W 19 meczach 11 razy pokonał bramkarza rywali i mimo długotrwałego urazu pokazał, że jest zawodnikiem światowej klasy. Miniony sezon dla Kameruńczyka również był niezły. Co prawda Eto’o zagrał również w zaledwie 19 rywalizacjach, ale i tak zdołał 16 razy trafić do siatki przeciwnika.
Powyższe statystyki mówią wszystko: Samuel jest w tej chwili najskuteczniejszym napastnikiem FC Barcelony. Co więcej, regularnie zdobywa bramki i w liczbach naprawdę osoba Eto’o wygląda bardzo imponująco.
Kolejnym argumentem jest fakt, iż Sammy jest już sprawdzony na hiszpańskich boiskach. Ten sezon był dla niego dziesiątym w profesjonalnej karierze i dziesiąty na hiszpańskich boiskach. Kameruńczyk zna już futbol grany w tej lidze od wewnątrz i chyba nie trzeba pisać, że bardzo mu to pomaga w spotkaniach o ligowe punkty. Zaaklimatyzowanie się w nowym zespole to jedna z ważniejszych w piłce nożnej. Znakomitym przykładem może być Thierry Henry, który w Anglii był chyba najlepszym snajperem, natomiast w Hiszpanii nie może złapać formy, jaką dysponował w londyńskiej drużynie.
Patrząc dalej, nasuwa się kolejny argument. Mianowicie są to pieniądze. Załóżmy, że za Eto’o otrzymałaby Azulgrana 50 milionów euro. Za taką cenę na pewno żaden świetny napastnik, mający kilkuletnie doświadczenie w Pri...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Robert Herdy |
Data: 26.07.2008, 22:52:00 |
źródło: Własne |
Ocena: 3.67 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [8]
|