|
Eto`o wraca na tron
Dwa lata po zdobyciu Pucharu Europy i dwóch sezonach bez tytułu, Samuel Eto'o chce za wszelką cenę powrócić na piłkarski tron - zarówno ten drużynowy, jak i indywidualny. Kameruńczyk zamierza znowu być najskuteczniejszym snajperem na Starym Kontynencie.
Istnieje pewna niepisana zasada, która zawsze się sprawdza. Pep Guardiola zna ją doskonale i zamierza wykorzystać: wystarczy tylko złapać Samuela Eto'o, ubrać go w koszulkę Barcelony, wystawić w meczu Ligi Mistrzów, zaufać mu, położyć na nim maksymalnie dużą presję, a bramki zaczną padać w zastraszającym tempie. Tak dzieje się od 2001 roku, kiedy Kameruńczyk zadebiutował w europejskich pucharach - najpierw z Mallorcą, później z Barcą. Cztery sezony ostatnie sezony udowodniły, że snajper żyje ze strzelania goli w najważniejszych spotkaniach.
Camp Nou, Stamford Bridge, Stade de France - jedne z najważniejszych stadionów w Europie, na których szczególnie mocno odbił piętno Afrykański strzelec. Szczególnie w sezonie 2005/06, kiedy Eto'o osiągnął szczyt swoich możliwości: bramka w Paryżu była historyczna, siłę jego ataku poznały także Chelsea i Arsenal. Szczególnie pojedynek z "The Blues" zapadnie kibicom Azulgrany na zawsze w pamięci: Messi błyszczał najjaśniej, ale to Kameruńczyk zaliczył bramkę po uderzeniu głową i było 2:1.
Dobre wspomnienia to nie wszystko - Eto'o zamierza odciąć się od przeszłości i od nowa tworzyć własną historię. Powraca z jeszcze większym impetem i wolą walki. Tym razem nie będzie Paryża. Rzym też ma w sobie pewien czar.
| Autor: Anna Pyszkowska |
Data: 01.10.2008, 19:20:00 |
źródło: Sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [2]
|