|
Eto`o zdeterminowany by zostać
Samuel Eto'o myśli teraz tylko o tym, by powrócić do jak najwyższej formy i strzelać gole dla FC Barcelony. Kameruńczykowi zależy na odzyskaniu dobrego imienia i szacunku wśród kibiców, a pomóc mu w tym ma wypełnienie kontraktu z klubem.
Zero spekulacji, zero kontrowersji, tylko ciężka praca w skupieniu - te słowa najlepiej określają Sammy'ego obecnie. Eto'o ciężko pracuje, wraz z resztą drużyny, nad swą formą, która ma zaowocować wieloma bramkami strzelonymi na hiszpańskich i międzynarodowych boiskach. Od dosyć dawna nie widziano go w takiej dyspozycji fizycznej, jak i siły, która zeń emanuje. Jedyne, czego Samuelowi brakuje, to deklaracji Guardioli, iż rezygnuje ze swego pomysłu sprowadzenia jeszcze jednego klasowego napastnika.
Jeszcze na początku okienka transferowego, Eto'o był pierwszym który rozpatrywał wszelkie doniesienia i oferty z innych klubów, chcąc odejść. Teraz nie ma po tym śladu. Sammy zdał sobie sprawę, że wielkie ekipy zamknęły już swoje kadry i nie szukają nowych wzmocnień, przygotowując się do sezonu. Dlatego tez nabrał cierpliwości i zaczął ciężko trenować. Złość na słowa Guardioli i Laporty, którzy chcieli jego odejścia nie przeszła, jednakże zamieniła się ona na sportową agresję i chęć wypełnienia kontraktu do końca. Wszyscy zdają sobie sprawę, że z Samuelem znów trzeba się liczyć i stawiać go w jednym rzędzie z najlepszymi.
Nowe podejście snajpera FC Barcelony do całej sprawy, czyli totalne milczenie i cierpliwość, spowodowały że zyskał ogromne wsparcie z szatnii. Po początkowym skreśleniu go przez Josepa Guardiolę oraz Laportę, Kameruńczyk zdaje się wygrywać i przekonywac pracodawców, iż warto mu zaufać. Eto'o jako piewszy zrozumiał, że w jego sytuacji najważniejsze jest milczenie i dyskrecja, która mu służy, jak nigdy dotąd. Nic go tak świetnie nie broni, jak dokonana na boisku i bilans bramkowy, który ma imponujący: bramka co 38 minut. Zawodnik wierzy, że najlepszym rozwiązaniem dla niego i klubu będzie porozumienie i walka o wspólne trofea.
| Autor: Sławek Widor |
Data: 05.08.2008, 07:06:00 |
źródło: sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [8]
|