|
Godne zakończenie sezonu i pożegnanie Franka
Na Nueva Condomina doszło do niebywałego widowiska. Barcelona wygrała na wyjeździe z Realem Murcią 3:5 po pięknych akcjach, podaniach i strzałach z jednej, jak i z drugiej strony. Było to godne pożegnanie Franka Rijkaarda, który po każdej strzelonej bramce (mimo że nie zawsze to ukazywał) w głębi duszy cieszył się jak dziecko, nawet wiedząc, że po raz ostatni kieruje swoją drużyną. Sezon 2007/2008 się już skończył i dla Barcelony i dla Holendra. Aż się łezka w oku zakręciła...
Spotkanie rozpoczęło się od mocnego uderzenia z jednej, jak i z drugiej strony. Prawdziwe emocje zaczęły się dopiero od 16. minuty, kiedy to głową bramkę strzelił Ochoa. Głowy zaś kibiców Barcelony podniosły się wyżej, gdy gola wyrównującego strzelił Samuel Eto`o po podaniu Henry`ego. Mało tego, ten drugi cztery minuty później świetnie zachował się w polu karnym po podaniu Xaviego i podwyższył na 2:1. Dla Blaugrany było to za mało i po 33 minutach gry prowadziła już 3:1. Trzecia z rzędu nieudana pułapka ofsajdowa i asysta Eto'o przy golu Giovaniego. Do przerwy - 1:3.
Druga połowa zaczęła się nieco ospalej niż pierwsza, jednak obfitowała w taką samą ilość bramek. W 51. minucie bramkę strzelił znów Giovani, popisując się kunsztem przy lobowaniu bramkarza gospodarzy. Kwadrans później Gio miał na koncie zaliczonego hattricka. Bramka na 5:1 miała wspaniały wygląd, gdyż ten młody piłkarz z miejsca przycelował futbolówką w "okno" bramki Murcii. Szykował się pogrom w na Nueva Condomina, kiedy jednak gospodarze się przebudzili i strzelili gola na 2:5. Ivan Alonso strzelił z karnego. Zaniepokojeni mogli być Katalończycy, gdy Abel pięć minut przed końcem meczu strzelił gola z rzutu wolnego. Rezultat jednak się nie zmienił i Barcelona w ostatnim meczu sezonu wygrywa w Murcji po wspaniałym widowisku 3:5.
Dobra dyspozycja Gio i Henry`ego
Póki co głośno o Giovanim było jedynie z mediów, gdyż spekulacje na temat jego osoby dotyczące transferu do Manchesteru City lub do innego klubu, istnieją prawie w co drugim katalońskim brukowcu. Teraz Gio ustrzelił hattricka i kto wie, może tym wyczynem udało mu się przekonać zarząd i oczywiście kibiców Barcelony do tego, że z niego jeszcze będzie ogromny pożytek. Henry nie zawodzi od czterech spotkań, bo właśnie wtedy strzela regularnie conajmniej jednego gola. Wydaje się, że obok Gio, Henry był najlepszym piłkarzem na boisku.
Godne pożegnanie Franka
Mister po golach Giovaniego cieszył się jak dziecko. Wiedział przecież, że był to jego ostatni mecz, kiedy kierował Barceloną. Piłkarze zagrali dla niego i wygrali dla niego, bo po prostu Holendrowi się to należało. Mimo, iż wcześniej większość kibiców była za odejściem Rijkaarda z Barcelony, ...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Przemysław Kasiura |
Data: 18.05.2008, 00:32:00 |
źródło: własne |
Ocena: 3.75 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [7]
|