|
Guardiola określa rolę Henry`ego
Thierry Henry, który od samego początku pobytu w FC Barcelonie spotkał się z ogromnymi wymaganiami, zdaje się mieć sprzymierzeńca w nowym szkoleniowcu Josepie Guardioli. Pep poświęcił na ostatnim treningu w Nowym Jorku wiele czasu dla swojego podopiecznego.
Francuski piłkarz przechodził do Katalonii w glorii i chwale, gdyż wierzono iż pomoże on w zdobyciu mistrzostwa Hiszpanii. Niestety, sezon był pełen rozczarowań i Henry, choć był najlepszym strzelcem, także nie zagrał na miarę swoich możliwości. Jednym z aspektów, który nie pozwalał Titiemu rozwinąć skrzydeł było złe ustawienie napastnika. Frank Rijkaard z uporem maniaka stawiał Thierry'ego na lewym skrzydle, co wyraźnie mu nie pasowało.
Po ostatnim treningu w USA, Guardiola poprosił Henry'ego by ten został i porozmawiał z nim. Sądząc po gestykulacji, Josep tłumaczył Francuzowi czego od niego oczekuje na boisku, objaśniając mu taktyczne niuanse. Po blisko 15-minutowej rozmowie Francuz zbierał się już do szatnii, lecz Katalończyk nie dał za wygraną i przetrzymał byłą gwiazdę The Gunners dłużej. Henry jedynie dwa razy próbował w trakcie rozmowy wypowiedzieć swoje uwagi, z całą resztą zgadzał się w milczeniu.
Dla Titiego z pewnością takie rozmowy nie są żadną nowością, gdyż jego ostatni trener - Arsene Wenger - jest znany z częstych rozmów dydaktyczno-szkoleniowych ze swoimi piłkarzami. Co ciekawe, inny zawodnik Arsenalu, który przybył w tym roku także otrzymał kilka specjalnych uwag od Pepa. Mowa tu oczywiście o Aleksandrze Hlebie. Wnioskując z gestów i mowy ciała, Guardiola nie był zadowolony z postawy Białorusina na treningu, szczególne zastrzeżenia miał do jego zaangażowania.
| Autor: Sławek Widor |
Data: 07.08.2008, 19:34:00 |
źródło: sport.es |
Ocena: 2.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [9]
|