|
Kto popełnia błędy?
W związku z bardzo dobrą dyspozycją Samuela Eto’o i brakiem zawodnika na pozycję, na której Kameruńczyk występuje, nie będzie potrzebne wzmocnienie ataku.
Jednak po zakończonym sezonie 2007/2008 Samuel był wymieniany jako jeden z pierwszych, który Barcelonę miał opuścić. Jak widać ten wyjątek tylko potwierdza regułę, którą przyjął sobie zarząd Dumy Katalonii ogłaszając listę nazwisk zawodników niepotrzebnych drużynie.
Zakładając, że Kameruński napastnik zostanie na następny sezon w Barcelonie, zarząd wraz z trenerem umiejętnie wyławia spośród zawodników z "listy niepotrzebnych" osoby, które mogą się jeszcze przydać. Reguła, czy też umiejętność opisana powyżej jest o tyle efektywna, że tacy gracze jak Oleguer, czy Ronaldinho z pewnością nie potrafiliby regularnie reprezentować Barcelony na boiskach Hiszpanii czy też w Lidze Mistrzów.
Nieco inaczej wygląda sprawa jedynego reprezentanta Islandii w szeregach Blaugrana - Eidura Gudjohnsena. W Szkocji prezentował dobrą formę strzelając bramki oraz asystując przy kolejnych, jednak po powrocie Iniesty oraz najlepszego zawodnika EURO 2008 - Xaviego, Eidurowi ciężko będzie zagrzać miejsce w wyjściowej jedenastce.
Nie wspomnę już, że szanse gry w napaści, gdzie Islandczyk zwykł grać, są mierne. Tutaj nawet młodziutki Bojan, posiadający ogromny talent, wygryzł Guddy’ego ze składu. Mimo wszystko, jeśli Gudjohnsen podejmie walkę o grę w wyjściowej jedenastce, wyjdzie to na dobre całej drużynie.
Widać, że cały sztab stara się jak może, aby poprawić osiągi całej drużyny. Nawet jeśli Eto’o zostanie, będzie to swoistym przyznaniem się do błędu całego zarządu, iż został on zbyt wcześnie skreślony. A przecież „błędów nie robi tylko ten, kto nic nie robi..."
| Autor: Patryk Stefański |
Data: 04.08.2008, 19:12:00 |
źródło: własne |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [8]
|