|
Pamiętnik Alvesa (część I)
Dani Alves postanowił osobiście opowiadać o tym, jak aklimatyzuje się w nowym zespole i jak przebiegają przygotowania do sezonu w Saint Andrews. Piłkarz codziennie będzie pisał o tym w swoim dzienniku, publikowanym na oficjalnej stronie internetowej klubu.
"Witam wszytkich,
ten poniedziałek rozpoczęliśmy bardzo wcześnie. Od ósmej rano trenowaliśmy na boisku La Masia. Jestem przyzwyczajony do takich ćwiczeń, ponieważ kiedy grałem w Sevilli, podczas pre-sezonu w Andaluzji, gdzie było bardzo gorąco, musieliśmy przeprowadzać sesje już o siódmej!
Zostałem przydzielony do bardzo dobrej grupy, co chwila był powód do śmiechu i żartów. Cieszę się, że zaczynam mieć ze wszystkimi dobry kontakt, to fundament zbudowania pozytywnej atmosfery w drużynie.
W obecnej grupie, obok Seydou Keity, z którym grałem w Sevilli, znałem tylko Sylvinho, ale niezbyt wiele ze sobą rozmawialiśmy. Jeżeli już o czymś mówiliśmy, to tylko o piłce. Mówimy jednak w tym samym języku i szybko zaczęliśmy się rozumieć.
To mój pierwszy wyjazd do tej części Europy. Z Sevillą zawsze trenowaliśmy w Andaluzji, a później lecieliśmy do Azji albo Stanów Zjednoczonych. Podoba mi się tutaj: w St. Andrews panuje bardzo dobry klimat, który pomaga szybko wrócić do formy. Poza tym, to miejsce jest niesamowite - całkowicie przygotowane na to, aby zapewnić nam komfort w pracy przed sezonem.
Powiedziano mi, że Saint Andrews jest popularnym miejscem dla golfistów. Nie wiedziałem tego; prawda jest taka, że kiedyś chciałem zagrać w golfa z kolegami z Sevilli i na chwilę obecną mogę jedynie stwierdzić, że wolę zostać przy piłce.
Zamierzam kontynuować opowiadanie o pierwszych doświadczeniach jako gracz Barcy. Do jutra!
| Autor: Anna Pyszkowska |
Data: 22.07.2008, 21:07:00 |
źródło: FCBarcelona.com |
Ocena: 4.67 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [5]
|