|
Podsumowanie drużyn po sześciu kolejkach La Liga
Przed nami przerwa od rozgrywek La Liga, gdyż w zbliżający się weekend zostaną rozegrane mecze reprezentacyjne do eliminacji Mistrzostw Świata. Może to i źle, że dajemy odetchnąć rozgrywkom, kiedy one przynoszą nam coraz większe emocje i niespodzianki? Jednakże jest okazja na refleksję, podsumowanie oraz na prognozowanie tego, co może nas czekać. Co jak co, ale obiektywnym okiem patrząc - La Liga konkuruje obecnie o najciekawszą ligę piłkarską w Europie. Nawet nie ma co dyskutować.
Chronologicznie zajmijmy się tym, co obecnie jest najważniejsze, czyli układem sił w tabeli po sześciu spotkaniach każdej z drużyn. Przoduje Valencia, która ubiegły sezon ukończyła fatalnie na 10. miejscu, ledwo uciekając ze strefy spadkowej. Po sezonie zespół dopadło widmo bankructwa, jednak nowa umowa podpisana z nowym sponsorem, plus pieniądze za transfer Jaime Gavilana i Javiera Arizmendiego dało wyjście na prostą zespołowi El Che. Teraz na dodatek świetnie spisuje się trójka graczy: Joaquin, Villa i Mata. Każdy z nich jest póki co w swojej najlepszej formie od dawna. Potwierdza to skuteczność - w sumie ci piłkarze strzelili dla Valencii aż 10 goli w sześciu spotkaniach. Wynik robi wrażenie, szczególnie wtedy, kiedy zespół na tym ogromnie zyskuje. Mało kto wierzył w taki start "Nietoperzy".
Drugie miejsce "okupuje" Villarreal od czwartej kolejki, ciągle widząc przed sobą "plecy" Valencii. Ostatnio na El Madrigal Żółta Łódź Podwodna straciła swojego pierwszego gola na swoim boisku w lidze od trzeciego lutego 2008 roku. To świadczy przede wszystkim o tym, że nie warto mieć większych nadziei na dobry wynik na tym obiekcie. W ekipie Manuela Pellegriniego odżył Marcos Senna, który stał się rewelacją Euro 2008. Jednakże w zespole z El Madrigal brakuje typowego snajpera, czyli takiego Davida Villi z Valencii, Samuela Eto`o z Barcelony, Van Nistelorooya z Realu Madryt, czy niegdyś Davida Guizy z Mallorki. Najaktywniejszy jest Llorente, a zaraz po nim Santi Cazorla - dwaj napastnicy. Nie przypadkowo wymieniłem ich pozycje na jakich grają, ponieważ na trzeciej lokacie najlepszych strzelców Villarreal jest... Joan Capdevila, czyli defensor i świeżo upieczony Mistrz Europy. Świadczy to o słabo rozwiniętym ataku. Dowodem mógłby być ostatni mecz z Betisem, jednak tam bardziej szczęście dopisało gospodarzom, aniżeli instynkt strzelecki. Nihat dopiero co wyleczył kontuzję uda, którego nabawił się na Euro, Guille Franco również leczy swój uraz i nieznany jest jego powrót na boisko, aczkolwiek sam zainteresowany twierdzi, że to będzie już niebawem. Ciekaw jestem jak zagra Villarreal w swoim optymalnym składzie, bo póki co to czarny scenariusz pisze się dla tego zespołu na najbliższe spotkania.
Przesadziłbym, gdybym n...
poprzednia |1 | 2 |3 |następna
| Autor: Przemysław Kasiura |
Data: 12.10.2008, 12:35:00 |
źródło: własne |
Ocena: 2.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [4]
|