|
Przegrać wygrany mecz, czyli Barca 2-3 Mallorca
Barcelona przegrała 2:3 z ekipą z Balearów, po bardzo dramatycznym przebiegu gry. Tylko Blaugrana potrafi wygrywać 2:0, by przegrać ostatecznie 2:3. Co więcej, spotkanie z Mallorcą było ostatnim rozegranym meczem Rijkaarda na Camp Nou. Cóż, mówi się trudno i jedynie trzeba mieć nadzieję na lepszy następny sezon.
Wszystko zaczęło się po myśli podopiecznych Rijkaarda, którzy chcieli godnie pożegnać swojego trenera na Camp Nou w obecności kibiców. Już w 11. minucie strzałem z ostrego kąta popisał się Eto’o, ale piłka przeturlała się tuż przed linią bramkową Moyi. Na gol nie trzeba było długo czekać. Wyśmienitą akcją popisał się Messi, który zagrał piłkę do Henry’ego, a ten w krótki róg strzałem po ziemi strzelił gola w 17. minucie i uszczęśliwił wszystkich cules.
Z minuty na minutę Barca grała coraz gorzej, chociaż nadal miała wiele okazji. Dopiero w końcówce pierwszej połowy przebudziła się Mallorca, która miała dwie, czy trzy wyśmienite sytuacje, ale świetnie w bramce spisywał się Jose Manuel Pinto. Do połowy na tablicy wyników było 1-0.
Przed drugą odsłoną Rijkaard zdjął Deco i wprowadził Bojana. Postawił na dość ofensywną grę. Mimo dobrej gry gości to Blaugrana zdobyła kolejną bramkę w tym meczu. Po ładnej wymianie piłek między Henry’m a Abidalem, ten pierwszy dośrodkował w pole karne, piłkę z woleja uderzył Messi, ta odbiła się od bramkarza, a niepilnowany Eto’o dokonał ostatecznej egzekucji. Było już 2-0 po 56 minutach gry i wszystko wskazywało na to, że mecz zakończy się sukcesem gospodarzy.
Nic bardziej mylnego, gdyż już w 67. minucie strzelaninę do bramki Barcy rozpoczął Valero pięknym uderzeniem z dystansu. Już dwie minuty później Webo miał dużo miejsca w narożniku pola karnego i oddał mocne uderzenie, po którym piłka odbiła się z impetem od ziemi i przelobowała Pinto. Ku zaskoczeniu wszystkich, było już 2-2.
Podopieczni Gregorio Manzano próbowali iść za ciosem, ale Blaugrana nie chciała odpuszczać i próbowała strzelić zwycięskiego gola. Jednakże jak to zwykle była, kiedy naprawdę trzeba, to Duma Katalonii nie strzela.
W końcówce spotkania Barca musiała już grać w dziesiątkę, gdyż drugą żółtą kartkę a w konsekwencji czerwoną ujrzał Jose Edmilson. Wydawało się, że gorzej już być nie może, a jednak mogło być. W 93. minucie Guiza odnalazł się w polu karnym i niespodziewanie dał zwycięstwo swojej drużynie. Powiały znów białe chustki na trybunach Camp Nou, a Rijkaard nie był w stanie już nic zrobić w swoim „meczu pożegnalnym”…
Barcelona pokazała w drugiej połowie jak się nie powinno grać. Sądzę, że gracze Barcy powinni napisać książkę o tym sezonie i opisać w nim ich wszystkie błędy. To byłby niezły podręcznik dla każdej drużyny piłkarskiej. Atletico Madry...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 11.05.2008, 23:28:00 |
źródło: Własne |
Ocena: 3.13 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [17]
|