|
Tottehnham szuka funduszy na Eto`o
Tottenham Hotspur szuka sponsorów, którzy pomogli by mu opłacić apanaże Samuela Eto'o po jego ewentualnym wykupieniu z FC Barcelony. Szanse na ziszczenie się pragnień włodarzy angielskiego klubu i transfer napastnika wzrosły po tym jak w niedzielę dworowali z niego kibice jego obecnego zespołu.
Klub z północy Londynu był już łączony z transferem reprezentanta Kamerunu a teraz pracuje nad tym, jak sprostać finansowemu aspektowi operacji.
Podczas gdy Barça może za Eto'o zażądać sumy odstępnego w wysokości około 35 milionów euro, sam zawodnik zażyczy sobie kwotę w granicach 125 tysięcy euro tygodniowo, co przekraczałoby klubowy limit płac, który wynosi 80 tysięcy euro na tydzień.
Juande Ramos zapoczątkował falę pogłosek o potencjalnym transferu napastnika Blaugrany, gdy stwierdził, że, jeśli Tottenham chciałby wedrzeć się do czołowej czwórki w lidze, musiałby zakupić światowej klasy piłkarzy, takich jak Luka Modrić czy Eto'o.
Po transferze Modricia media twierdzą, że Tottenam złożył już zapytanie o dostępność Eto'o i otrzymał odpowiedź w postaci ceny, którą londyńczycy chętnie poddaliby pod negocjację.
W przededniu lata zmian w klubie jest dosyć prawdopodobne, że 27-letni zawodnik dostanie pozwolenie opuszczenia Camp Nou a szyderstwa, jakie doświadczył w niedzielę, nie pomogą mu w podjęciu decyzji o pozostaniu.
Kibice Barçy uwierzyli doniesieniom prasowym mówiącym, że Eto'o pragnął uniknąć występu z Realem Madryt w związku z czym w trakcie przegranego przez Dumę Katalonii meczu z Mallorcą wygwizdywali go i nazywali tchórzem.
Eto'o miał przejść do Tottenhamu jeszcze gdy grał w Mallorce w 2003 roku, ale ostatecznie rok później wylądował w Barcelonie.
| Autor: Mateusz Stępniak |
Data: 12.05.2008, 17:34:00 |
źródło: goal.com |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [2]
|