|
Trening prawie jak w domu
FC Barcelona przeprowadziła ostatnią sesję treningową na tournee po Stanach Zjednoczonych na Giants Stadium, bardzo podobnym stadionie do Camp Nou, gdzie zostanie rozegrany jutrzejszy mecz.
Giants Stadium jest uderzająco podobny do Camp Nou. Kształt siedzeń, niebieskie i czerwone kolory, a nawet rozmieszczenie sektorów sprawiły, że Barca przeprowadziła swój trening w atmosferze, która przypominała tę domową. Główną różnicą jest ilość siedzeń, która na Camp Nou wynosi 98 000, a na Giants 79 000. Była to ostatnia sesja Barcelony na tournee po USA.
Stadion wkrótce zniknie
W przeciwieństwie do roku 2006, tym razem Barca miała okazje trenować na Giants Stadium. Dwa lata temu groźna burza sprawiła, iż zespół nie otrzymał pozwolenia na sesję w tym miejscu i musiał ćwiczyć na sali gimnastycznej. Dzisiejsza sesja była ostatnią dla graczy Barcy przeprowadzoną na tym stadionie, gdyż obiekt pod koniec roku 2009 zostanie zburzony. Od tego czasu drużyna Red Bulls New York będzie grać na Red Bull Stadium w Harrison, który pomieści 25 000 fanów.
Gol Gudjohnsena
Po treningu w Central Park i fizycznych ćwiczeniach, wtorkowa sesja skupiała się wokół pracy nad umiejętnościami technicznymi. Jedynym graczem, który opuścił trening był Sylvinho. Brazylijczyk został w hotelu z powodu drobnej gorączki. Zajęcia zakończyły się meczem, w którym jedyną bramkę strzelił Gudjohnsen.
Wizyta Steve’a Nasha
Tak jak na tournee po USA w 2006 roku, Steve Nash osobiście oglądał trening Barcy. Gracz Phoenix Suns jest wielkim fanem piłki nożnej i z chęcią przyszedł na zaproszenie organizatorów, by pozdrowić zawodników Barcy.
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 06.08.2008, 14:10:00 |
źródło: fcbarcelona.cat |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [6]
|