|
Wywiad z Alexandrem Hlebem
Alexander Hleb ma być jednym z najistotniejszych zawodników kadry Pepa Guardioli. Białorusin przyznaje, że ten sezon będzie dla niego bardzo ważny.
Jak to się stało, że zacząłeś grać w piłkę?
"Przekonali mnie do tego rodzice, zapisali mnie w Mińsku do szkółki piłkarskiej. Pierwsze kroki stawiałem w klubie Bate Borisov, który podlegał Dynamie Mińsk."
To był Twój ulubiony klub, kiedy byłeś dzieckiem?
"Tak, zawsze chciałem grać w Dynamie, jak byłem mały byłem ich wielkim kibicem. Kiedy byłem bliski podpisania z nimi kontraktu, postanowiłem przenieść się do Niemiec."
Jak wspominasz tamten okres, w Bundeslidze?
"Było trochę trudno. Miałem 18 lat, kiedy przybyłem do Stuttgartu, trudno mi było się zaaklimatyzować, ponieważ nie znałem języka.
Stuttgart był wtedy świetną drużyną...
"Zgadza się, grałem wtedy z takimi piłkarzami, jak Hildebrand, Kuranyi, Hinkel czy Lahm, którzy teraz występują w innych ekipach. To był zespół bardzo młody i grający ofensywną piłkę, bardzo atrakcyjny dla kibiców. Ówczesna filozofia Stuttgartu przypomina mi trochę Barcelonę.
Później przeniosłeś się do Anglii.
"No tak, do Arsenalu."
Zagrałeś z nimi w finale Ligi Mistrzów. Jak wspominasz mecz przeciwko Barcelonie?
"Wydaje mi się, że to oni byli faworytami, ale my zagraliśmy dobre spotkanie. Czerwona kartka dla Lehmana była ciosem poniżej pasa, bez tej kartki mecz potoczyłby się inaczej. Wolałbym w tej sytuacji rzuty karne, niż powrót do stanu jedenastu na jedenastu.
Dlaczego?
"Ponieważ kiedy wyrzucono Lehmana, zmieniono Piresa na Almunię i ja byłem jedynym środkowym pomocnikiem. Trudno jest grać za dwóch."
Nawet jeśli, to Barcelona słono zapłaciła za tę wygraną.
"My daliśmy z siebie wszystko, pod koniec jednak zmęczenie wzięło nad nami górę. Trudno jest grać z Barceloną, która tak dba o piłkę. Biegaliśmy za nimi, a oni nie zwalniali tempa."
Marzysz o zdobyciu Ligi Mistrzów w barwach Barcelony?
"W sytuacji, w jakiej jesteśmy, wydaje mi się logiczne aspirowanie do zdobycia tego tytułu, ale nie chcę mówić, że zamierzamy je zdobyć. Możemy, ale nie musimy."
Na jakiej pozycji będziesz grał?
"Nie jest to dla mnie problem, prawa strona, lewa strona, środek. Bez...
poprzednia |1 | 2 |3 |następna
| Autor: Anna Pyszkowska |
Data: 27.07.2008, 11:51:00 |
źródło: Sport.es |
Ocena: 5.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [4]
|