|
Wywiad z symbolem Barcy, Carlesem Puyolem
Ogromna zatoka Chicago, oblana wodą jeziora Michigan, jest w słoneczną niedzielę zapełniona statkami. Widoki z hotelu, gdzie zatrzymał się sztab Barcelony są fantastyczne. Czuć wiatr, dzięki któremu miasto ochrzczone zostało przydomkiem „wietrznego miasta”. Carles Puyol, kapitan Barcy wyznaje, że czuje się bardzo dobrze fizycznie i jest niezwykle podekscytowany nowym projektem.
Jakie uczucia towarzyszą ci wraz z nadchodzącym sezonem?
Bardzo dobre. Jestem pozytywną osobą i jestem przekonany, że w tym roku wszystko potoczy się świetnie. Jestem pewien, że tak właśnie będzie.
Taka motywacja dużo kosztuje po dwóch latach niepowodzeń?
Dla mnie nic. Mam tę samą ambicję i wizję, jak pierwszego dnia. Chcę wygrać wszystko, aż po mecze treningowe. Nie straciłem tego ducha walki, a dni kiedy przegrywaliśmy są już zapomniane.
Ten zespół, ten sztab… Czy zobowiązani jesteście do wygrania wszystkiego?
W Barcy, jak w wielkich drużynach, drugie miejsce nic nie jest warte. Musimy naładować swoje baterie i wymagać od nas samych walki o bycie zawsze w gronie najlepszych oraz o najwyższe trofea.
A może kolejny pusty sezon…
Nie możemy na to pozwolić, a nasi kibice sobie na to nie zasłużyli. Przez dwa lata nie wygraliśmy nic i czas z tym skończyć!
Czułeś się sfrustrowany w ubiegłym sezonie?
Tak i w poprzednim również, ponieważ mieliśmy ogromny potencjał i nie wiedzieliśmy, jak go wykorzystać. Kiedy niczego nie wygrywasz czujesz się jak głupek.
Czy to były dwa dołujące sezony?
Graliśmy o zwycięstwo w Lidze Mistrzów i w La Liga, mieliśmy do tego fantastyczny sztab zawodników. Niemniej jednak to nie wystarczyło, gdyż brakowało innych istotnych rzeczy.
Czego brakowało, Carles?
Nie warto patrzeć wstecz, gdyż nie zmieni się biegu historii. Tak, musimy się czegoś nauczyć i zrozumieć, że jeżeli nie wszyscy jesteśmy zjednoczeni, jeżeli nie pracujemy zespołowo, nie wygramy niczego.
Apelujesz o…
Są podstawowe aspekty, jak praca, dyscyplina, szacunek, wiedza, że nic nie powinno być ponad całość. Jeżeli te rzeczy są jasne, dopiero wszystko idzie zgodnie ze sobą, ponieważ to oczywiste, że talent i jakość to priorytety.
Nie ma już Ronaldinho, Deco i Zambrotty…
Takie jest prawo futbolu. Odszedł również Oleguer i pewnego razu dotknie to nas. Ktoś musi odejść… Bez nich Barca będzie inna, ale ważne jest to, że zespół nadal jest wspaniały.
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Adam Madaliński |
Data: 03.08.2008, 14:38:00 |
źródło: Sport.es |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [5]
|