|
Wywiad z Tito Vilanovą
Tito Vilanova, drugi trener FC Barcelony, w wywiadzie udzielonym "El Mundo Deportivo", mówił o porażce z Numancią, zmianach i jak widzi przyszłość zespołu Guardioli.
Jaka jest funkcja Tito Vilanovy?
"Organizuję treningi pod wszystkimi aspektami, oglądam zapisy wideo spotkań rywali i staram się opracować ich styl gry oraz daję rady Pepowi."
Dlaczego wszyscy uważają, że Barca powinna wygrać ligę?
"Codziennie widzę, jak zespół pracuje, jak bardzo im na tym zależy. Nie można odmówić im woli walki i chęci do gry - Gudjohsnen na przykład nie musiał w poniedziałek brać udziału w treningu, a przyszedł i wyszło mu to tylko na dobre."
Czym więc można wytłumaczyć dwie ostatnie porażki?
"Jedną, ponieważ z Wisłą praktycznie wygraliśmy 4:1. Pep kocha piłkę, wie, co i jak robić, na kogo stawiać, kiedy zmieniać. Wie również, jak motywować zespół, co w obecnej sytuacji jest bardzo przydatne."
To, że jest głęboko związany z klubem, ma jakieś znaczenie?
"Nie wydaje mi się, właściwie jest to jeden z powodów, dlaczego od razu został tak ostro skrytykowany. Ktoś, kto nie miałby większego pojęcia o tym, jaka atmosfera panuje w Barcelonie, byłby na początku wytłumaczony z popełnianych błędów."
Porażka 1:0 z Numancią była nieoczekiwana?
"Zdawaliśmy sobie sprawę z tego, że mogli oddać nam całe boisko i mielibyśmy prostą drogę do bramki. Nie było łatwo, ale wypracowaliśmy pięć albo sześć sytuacji i powinniśmy strzelić kilka bramek, powiedzmy trzy."
Przyczyną takiego obrotu sprawy był brak pewności siebie czy koncentracji?
"Najpierw może wyjaśnię sprawę Wisły - kiedy wygraliśmy 4:0, byliśmy pewni awansu i mogliśmy pozwolić sobie na spokój w Krakowie, dlatego przegraliśmy 1:0. W Sorii mieliśmy z dziesięć okazji do zdobycia gola, ale Eto'o, Messi, Bojan i Henry nie dali rady. Problemem w tym spotkaniu było to, że za bardzo chcieliśmy szybko załatwić sobie wygraną, co się nie udało."
Kto jest najmniej cierpliwy w oczekiwaniu na piłkę, Messi?
"W chwili obecnej nie jestem w stanie tego powiedzieć, ponieważ kiedyś graliśmy taktyką, na jaką nikt nie stawiać, teraz wszystko się zmieniło i nie wszyscy potrafią się przestawić na nowy system. Stawiamy piłkarzy na flankach, żeby mieli większe pole manewru, lepszy wgląd na to, co dzieje się na murawie. Leo wykonał dobrą pracę w pre-sezonie, robiąc wszystko, czego od niego oczekiw...
poprzednia |1 | 2 |3 |4 |następna
| Autor: Anna Pyszkowska |
Data: 06.09.2008, 11:51:00 |
źródło: MD |
Ocena: 0.00 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [5]
|