|
Zmiany, zmiany i jeszcze raz zmiany
Za nami zakończony sezon La Liga, podobnie jak rozgrywki Ligi Mistrzów. W czasie gdy wszystkie oczy zwrócone są na boiska Austrii i Szwajcarii, to kilkaset kilometrów na zachód od Wiednia, prowadzone są dość intensywne poszukiwania na rynku transferowym. Mimo, że Barca dokonała już paru potencjalnych wzmocnień (nie użyłem słowa potencjalnych na wyrost, bo chyba każdy wie, jakim wzmocnieniem miał być Santi Ezquerro czy Eidur Gudjohnsen), to wydaje się, że to nie koniec zakupów przed kolejnym sezonem.
Nie wiemy jeszcze dokładnie, jakie plany snuje Guardiola wobec niektórych graczy, ale sprzedaż Dinho, Eto’o, Deco wydaje się pewna. Na pierwszy rzut oka widać, że Pep chce wprowadzić duże zmiany w zespole nie tylko w ustawieniu, ale również w hierarchii zawodników. Ponadto po samym odejściu Rijkaarda czuję się świeżość i budowanie od nowa silnej Barcy prowadzona silną i stanowczą ręką ikony Blaugrany.
Zakup, czy też sprzedaż każdego zawodnika jest bardzo ważna, ale moją uwagę przykuwają trzy zasadnicze zmiany personalne, które mogą mieć ogromny wpływ na grę drużyny z Barcelony.
Pierwsza to oczywiście nabycie najlepszego obrońcy zakończonych rozgrywek ligi hiszpańskiej Daniego Alvesa. Razem z Puyolem mogą stanowić bardzo efektywną „maszynkę do rozbrajania” ataków przeciwnika. Myślę, że zastąpi bardzo dobrze swojego poprzednika na tej pozycji, mianowicie Gianlucę Zambrottę. Alves jest graczem prezentującym bardzo agresywny styl i to nie może nie wyjść Barcy na zdrowie.
Druga zmiana jaka może wpłynąć pozytywnie, chociaż jeszcze nie ma na to żadnych dowodów, wiec to czyste spekulacje, to sprzedaż Samuela Eto’o. Nie ujmuję umiejętności Kameruńczykowi, ale Samy w Barcelonie już grać na wysokim poziomie nie potrafi, lub nie chce. Za niego na szpicy w ataku widzę nie kogo innego jak Titiego. Nie jest najmłodszym zawodnikiem, ale myślę że Franklin nie dał mu szansy wykazania się na swej nominalnej pozycji, na której grał wiele lat. Jednak, aby wyeliminować ryzyko, dodatkowo Guardiola powinien pomyśleć o napastniku z prawdziwego zdarzenia, który śmiało mógłby zastąpić Francuza.
Trzecia istotna zmiana jaką zauważam, jest osoba samego trenera. Przy jego nazwisku widnieje duży znak zapytania, a fani nie mogą się doczekać pierwszych decyzji Guardioli w roli trenera pierwszej drużyny Barcy. Jego sytuacja jest o tyle skomplikowana, że pierwszą i to prowizoryczną ocenę będziemy mogli wystawić dopiero pod koniec sezonu, no chyba, że już w grudniu Barca będzie pewna odpadnięcia z Ligi Mistrzów oraz będzie w strefie spadkowej tabeli ligi hiszpańskiej, ale tak z pewnością nie będzie. Może się mylę, ale to będzie trener, który nie raz nas zaskoczony swoimi decyzjami personalnymi w skł...
poprzednia |1 | 2 |następna
| Autor: Patryk Stefański |
Data: 18.06.2008, 15:03:00 |
źródło: własne |
Ocena: 4.33 |
|
|
|
Zapraszamy do komentowania artykułu [7]
|